Sex Education

Brytyjczycy pod sztandarem Netflixa kręcą najlepsze seriale o młodzieży. Rok temu na platformie pojawił End of the F***ing World – nietuzinkowy serial komediowy, który pod dość ryzykownym dowcipem skrywa ciekawy obraz nastoletnich problemów. To samo można powiedzieć o najnowszej propozycji od Netflixa – Sex Education.

Głównym bohaterem 8-odcinkowej produkcji jest nastoletni Otis Milburn. Po rozwodzie rodziców, chłopak mieszka ze swoją matką Jean, która w domu prowadzi gabinet terapii seksualnej. Podczas, gdy koledzy i koleżanki Otisa eksplorują swoją seksualność na potęgę, on sam ma całe mnóstwo zahamowań, a na samą myśl o utracie dziewictwa dostaje ataku paniki. To jednak nie przeszkadza mu uzyskać status guru seksu w swojej szkole. Wszystko zaczyna się, gdy nastolatek pomaga w potrzebie szkolnemu łobuzowi. Rzucona trochę od niechcenia rada Otisa, skutkuje. A bystra outsiderka – Maeve – od razu dostrzega w tym niepozornym chłopaku niezwykły potencjał. Nakłania go do założenia seksualnej kliniki. Ona napędza klientów, on za niewielką opłatą rozwiązuje problemy sfrustrowanych nastolatków. Układ idealny. No, prawie…

 

Twórcy Sex Education nie boją się podejmować ryzyka. Operują dość ryzykownym poczuciem humoru. Wrzucają nas w świat, w którym rządzą buzujące hormony, nieskrępowana fantazja i erotyczne eksperymenty. Jest bardzo sprośnie i bardzo niegrzecznie. Ale oczywiście to tylko pretekst, by opowiedzieć o czymś więcej. Jak się szybko okaże, bohaterowie serialu mają znacznie więcej życiowych problemów niż te związane z seksem.

Otis (świetny Asa Butterfield) nie jest zbyt popularnym chłopakiem w szkole. Nie wyróżnia się ani urodą, ani stylem. Zresztą, status „zwykłego chłopaka w kącie” najbardziej mu odpowiada. Brakuje mu pewności siebie i wiary we własne możliwości. Błędnie twierdzi, że dziewczyny pokroju Maeve to nie jego liga. Ma świetną relację z matką (w roli Jean – znakomita Gillian Anderson), ale denerwuje się, gdy ta go nadto kontroluje lub poddaje nieustannej analizie. Najlepszy przyjaciel Otisa – Eric (Ncuti Gatwa) to gej, który kocha krzykliwe ciuchy, peruki i błyszczące makijaże. Choć nastolatek nie ukrywa przed światem swojej seksualności, to jednak wciąż zbiera się na odwagę, by pokazać rodzinie i światu najprawdziwszą wersję siebie. Maeve (Emma Mackey) to bystra i piękna dziewczyna, która mogłaby osiągnąć w życiu wiele, ale blokują ją własne kompleksy. Z kolei Adam (Connor Swindells) – szkolny rozrabiaka i Jackson (Kedar Williams-Stirling) – najpopularniejszy uczeń i obiecujący sportowiec, próbują sprostać surowym oczekiwaniom swoich rodziców. Podobnie jak, w wspomniane wcześniej End of the F***ing World , tak i Sex Education opowiadając o nastolatkach, próbuje powiedzieć coś więcej o ich rodzicach – obecnych lub nieobecnych, obojętnych lub nadmiernie kontrolujących.

Uczciwie mówiąc, nie ma tu niczego, czego nie widzielibyśmy w innych produkcjach o nastolatkach. Ale twórcom brytyjskiego serialu z tych znanych wątków udaje się stworzyć niezwykle wciągającą historię, która po równo: bawi i wzrusza. Może żadne tabu nie zostanie złamane, ale przynajmniej nie jest nudno. W małej mieścinie, w której toczy się akcja serialu, scenarzyści stworzyli niezwykłe barwną społeczność, która doskonale oddaje współczesny świat z całym jego skomplikowaniem i różnorodnością.

Jeśli szukacie nietuzinkowego serialu komediowego, to Sex Education będzie jak znalazł. Ostrzegam jednak, że po jednym czy dwóch odcinkach trudno sobie odmówić obejrzenia kolejnego. Można zarwać noc!

(M.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s