Kino czułe #2

W tym zestawieniu nie znajdziecie filmów, które kończą się słodkim: I żyli długo i szczęśliwie… Twórcy mówią w nich o trudach związków, słodko – gorzkim smaku miłości. Zmuszają do refleksji nad życiem, uczuciami i relacjami z innymi. To kino utkane z emocji. Dla wrażliwych.

Poprzedni wpis z cyklu Kino czułe – znajdziecie tutaj.

kulturalnie po godzinach
MIĘDZY SŁOWAMI

Charlotte (Scarlett Johansson) jest młodą kobietą, absolwentką filozofii, która przyjechała do Tokio z mężem, wziętym fotografem. Jej małżeństwo pozostawia jednak wiele do życzenia, a mąż bardziej niż małżonką, zajęty jest karierą. Bob jest dojrzałym aktorem, którego kariera powoli wygasa, dlatego przyjeżdża do Japonii nakręcić intratną reklamę whisky. Mężczyzna nie wydaje się wcale zainteresowany sprawami dotyczącymi swojej rodziny. Z żoną wymienia grzeczności przez telefon i toczy powierzchowne rozmowy na temat… koloru dywanu.

Pulsujące życiem i neonowymi kolorami Tokio, jednocześnie obce i nieprzystępne miasto jest tłem znakomitej opowieści o bratnich duszach, które przypadkiem odnajdują się na końcu świata. Znajomość, którą bohaterowie z rozwagą pielęgnują, stopniowo przeradza się w specyficzną więź. O Bobie i Charlotte nie możemy powiedzieć wiele. Wiemy tyle, ile pokazuje nam kamera. Odkrywamy ich wnętrze stopniowo, tak jak oni odkrywają je dla siebie nawzajem, nie robiąc w zasadzie nic szczególnego. W filmie Sofii Coppoli warto czytać między słowami. Gesty i spojrzenia, pełne zrozumienia i czułości mówią znacznie więcej niż słowa.

kultura_kulturalnie po godzinach
CAROL

Dziewiętnastoletnia Therese Belivet pracuje jako sprzedawczyni w domu handlowym, ale to tylko tymczasowe zajęcie. Dziewczyna pragnie zostać fotografem. Jest zaręczona, ale Richard nie potrafi wzbudzić jej pożądania. Therese tak naprawdę nie wie, czego pragnie od życia. I oto w czasie gorączki świątecznych zakupów w dziale zabawek pojawia się Carol Aird – dojrzała mężatka, szukająca prezentów dla swojej córki…Trzeba przyznać, że w Carol love story zaczyna się banalnie. Carol zostawia (przypadkiem?) rękawiczki na ladzie w sklepie, a uczynna sprzedawczyni postanawia je zwrócić intrygującej właścicielce.

Carol to stylowy melodramat powstał na podstawie bardzo śmiałej, jak na lata pięćdziesiąte XX wieku, książki Patricii Highsmith The Price of Salt. W dzisiejszych czasach, gdy wątki lesbijskie i feministyczne już tak nie szokują, reżyser, Todd Haynes, proponuje niezwykle subtelną i bardzo klasyczną adaptację książki. Ta bardzo powściągliwa – jak na obecne czasy – konwencja filmu w połączeniu z piękną stylistyką oraz znakomitymi kreacjami aktorskimi Cate Blanchett i Rooney Mary, robi niesamowite wrażenie.

kultura_kulturalnie po godzinach
IN YOUR EYES

Główną bohaterką filmu w reżyserii Brina Hilla jest Rebecca (Zoe Kazan), która wiedzie niezbyt szczęśliwe życie u boku zdolnego lekarza. Mieszkający na drugim końcu kraju Dylan (Michael Stahl-David) właśnie wyszedł z więzienia i chce na nowo ułożyć sobie życie – z dala od kłopotów. Pewnego dnia odkrywają, że łączy ich nadzwyczajna, metafizyczna więź.

Pomysł filmu – o dwojgu ludzi przeznaczonych sobie, którzy nigdy mają się nie spotkać, może trochę traci myszką, a telepatyczne rozmowy bohaterów w dobie smartphonów mogą śmieszyć, ale uroku In Your Eyes odmówić nie można. Spora w tym zasługa cudownej Zoe Kazan – księżniczki romantycznych historii spod znaku indie. Zgrabny scenariusz autorstwa Jossa Whedona (kojarzonego zazwyczaj z blockbusterami), który doskonale łączy humor i czułość, gwarantuje przyjemne 100 minut przed telewizorem. Słodki romans z pogranicza Sci-Fi.

kultura_kulturalnie po godzinach
ONA

Theodore Twombly to zraniony przez żonę ponurak, który niechętnie umawia się na randki. W znalezieniu tej jedynej pomagają mu przyjaciele, a seksualne potrzeby może załatwić jednym kliknięciem. Jednak nawet cholernie seksowna nieznajoma (Olivia Wilde), ani tym bardziej seks przez telefon nie są w stanie wypełnić uczuciowej pustki. Dopiero Samantha okazuje się lekiem na całe zło, to ona nadaje jego życiu barw. Gdyby Theodore miał profil na facebooku (choć Jonze w swoim świecie nie znalazł miejsca na portale społecznościowe), to jestem pewna, że jego status brzmiałby: to skomplikowane. Związek z systemem operacyjnym to nie bułka z masłem, choć, wbrew pozorom, nie wyklucza ani podwójnych randek, ani upojnych nocy.

Zdawałoby się, że temat związku człowieka z maszyną lepiej sprawdziłby się w gatunku science fiction, tymczasem Spike Jonze czyni z niego genialny motyw przewodni słodko – gorzkiej historii o potrzebie bliskości. Bolesna analiza kondycji współczesnych relacji międzyludzkich, staje się dla widza bardziej znośna dzięki nadzwyczaj dowcipnym dialogom. Jonze udała się rzecz niemożliwa, pozornie banalna opowieść o wielkomiejskiej samotności i poszukiwaniu bliskiej osoby stała się pretekstem do szerszych obserwacji ludzkich odczuć i zachowań. Reżyser trafnie rozgryza największą bolączkę współczesnego świata – samotność. W obawie przed porażką, na nieustannym głodzie bliskości, sięgamy po substytuty miłości.

kultura_kulturalnie po godzinach
CLOSER

Alice (Natalie Portman) i Dan (Jude Law) spotykają się przypadkiem na ulicy. Zakochują się w sobie. Kilka lat później Dan pojawia się w studiu fotograficznym Anny (Julia Roberts), by zrobić sobie zdjęcie na okładkę swej nowej książki. Atrakcyjna pani fotograf nie pozostaje obojętna na wdzięki pisarza. Po jakimś Anna zostaje umówiona na randkę z nieznajomym – szalenie przystojnym lekarzem (Clive Owen). Przypadkowo zeswatani przez Dana, który zaaranżował spotkanie (podając się za kobietę rozpalał na czacie wyobraźnię przypadkowych facetów), przypadają sobie do gustu …

Bliżej jest to zawikłana historia miłosnego czworokąta – ludzi, którzy zgubili się w gąszczu pragnień, kłamstw i zdrad. Egoistyczni, zimni, zatracający się w namiętności nie potrafią zdecydować, czego chcą od życia. Tym samym ranią najbliższe im osoby. Znakomity scenariusz Patricka Merbera, oparty na jego sztuce z 1997 roku, w ciekawy i przejmujący sposób pokazuje złożoność współczesnych relacji damsko – męskich.

kultura_kulturalnie po godzinach
RUST AND BONE

Ona to atrakcyjna treserka orek we francuskim wodnym parku rozrywki. Nieco zagubiona w związku. Od czasu do czasu chodzi zabawić się w miejscowym klubie nocnym. Jej świat, przynajmniej na razie, jest poukładany. On, typ mięśniaka, ani dobry ani zły, były bokser bez pracy i bez pomysłu na życie, za to z kilkuletnim synem. Jego sytuacja od początku wydaje się beznadziejna. Aby zapewnić dziecku godne życie decyduje się na przeprowadzkę do siostry, z którą więcej go dzieli niż łączy. Ali i Stephanie poznają się podczas imprezy, gdzie mężczyzna jako ochroniarz zarabia na życie, a ona zwyczajnie przychodzi się rozerwać. Odwozi ją do domu po bójce, którą sama wszczęła. Uznaje go za gbura, ale i tak ostatecznie wymieniają się numerami telefonu. Do kolejnego jednak spotkania z całą  pewnością nigdy by nie doszło, gdyby nie wypadek, który skazuję dziewczynę na wózek inwalidzki i niechcianą samotność. To chęć odnalezienia bratniej duszy powoduje, że dzwoni do mężczyzny, którego ledwo zna.

Jacques Audiard  umiejętnie pokazuje proces dojrzewania tej miłości. Początkowo, przynajmniej ze strony mężczyzny, nie ma żadnego uczucia. Być może wynika to z jego natury. Bowiem Ali nie ma w sobie zbyt dużo ciepła, co doskonale odzwierciedlają jego relacje z synem. Podobnie  w stosunku do kobiet mężczyzna jest oziębły. Traktuje je przedmiotowo, bo seks nie musi się wiązać z uczuciem. Stephanie natomiast przekonuje się, że nawet jako kaleka jest zdolna do miłości fizycznej. Bliskość cielesna powoduje, że Ali i Stephanie stają się nie tylko wspólnikami w łóżku, ale także na arenie zawodowej.  Reżyser  stworzy film przemyślany. Nic nie dzieje się tu przypadkowo, każde ujęcie, kolorystyka scen czy muzyka są starannie dopracowane.

kultura_kulturalnie po godzinach
ZANIM SIĘ ROZSTANIEMY

Dwoje nieznajomych spędza ze sobą noc rozmawiając o życiu i miłości. Ona została okradziona, nie zdążyła na pociąg powrotny do domu, bez pieniędzy i telefonu błąka się po Nowym Jorku. Pomoc oferuje jej uliczny muzyk. Skąd to znamy? Słusznie się domyślacie. Chris Evans, etatowy superbohater z produkcji Marvela, w swoim debiucie reżyserskim wzoruje się na znakomitej trylogii Richarda Linklatera Przed wschodem słońca..itd. Jak można się domyśleć, Evansowi do mistrza przegadanych romansów daleko, ale wrażliwi wielbiciele Kapitana Ameryki docenią wysiłki debiutanta.

Chris Evans stanął również przed kamerą, a jego partnerką jest zjawiskowa Alice Eve (Poranek Velvet). Evans i Eve stanowią piękną parę. Trudno od nich oderwać wzrok. Jest między aktorami chemia, która pozwala uwierzyć w stopniowo rosnącą fascynację dwójki nieznajomych.

Zanim się rozstaniemy ogląda się przyjemnie dzięki zdjęciom John Guleserian (Do szaleństwa), który uchwycił magię spowitego nocą Nowego Jorku. W tle przygrywa przyjemna dla ucha muzyka, przewijają się jazzowe standardy.

KULTURALNIE PO GODZINACH
ROMANS NA GODZINY

Głównym bohaterem filmu jest początkujący pisarz Brian (Anton Yelchin), który przypadkowo poznaje zmysłową Francuzkę – Arielle (niegdyś dziewczyna Bonda w Skyfall – Bérénice Marlohe). Krótka pogawędka, w którą się wdają, aż prosi się o kontynuację. Para umawia się na wspólne zwiedzanie Muzeum Guggenheima. Wtedy Arielle zdradza Brianowi, że jest żoną francuskiego dyplomaty (Lambert Wilson), z którym żyje w otwartym związku. Mogą zatem kontynuować spotkania, ale muszą przestrzegać pewnych zasad.

Tłem do miłosnej historii jest Nowy Jork, choć współczesny, cudownie nieskażony gadżetami, bez których większość z nas nie wyobraża sobie życia. Tu oddycha się miłością i sztuką. Kochankowie bez trudu odnajdują się w zatłoczonej metropolii, zaś ślady miłości zostawiają na parkowych ławkach w formie wygrawerowanych sentencji. Tu chodzi się na Broadway i czyta opowiadania młodych pisarzy w New Yorker. Tu również rozkwita gorący romans. Między piątą a siódmą po południu.

kulturalnie po godzunach
BURNING MAN

Tom (Matthew Goode) jest atrakcyjnym mężczyzną, który prowadzi burzliwe życie erotyczne. Szukając doznań zmysłowych i nieokreślonego ukojenia, z jednego romansu ucieka do następnego. Relacje z kolejnymi kobietami wydają się jednak bardzo powierzchowne. Myśli głównego bohatera nieustannie zaprząta wspomnienie pewnej kobiety, matki jego 8-letniego synka.

Historia związku Toma i Sarah (Bojana Novakovic) pokazana jest w formie ulotnych migawek i rozmazanych wspomnień z przeszłość w pomieszanym chronologicznie porządku. Ten pozorny chaos, który wprowadza australijski reżyser i scenarzysta – Jonathan Teplitzky nie odwraca uwagi od najważniejszego – silnej i szczerej relacji, która połączyła bohaterów. W Burning Man czułość i radość miesza się z wściekłością i ludzką bezradnością wobec niespodziewanych wyroków losu.

kulturalnie po godzinach
MIŁOŚĆ JEST ZAGADKĄ

W Miłość jest zagadką Ira Sachs, zmienia optykę i zamiast o pączkowaniu homoseksualnych fascynacji, opowiada o dojrzałym związku z imponującym stażem. Zaś intymny, czuły świat bohaterów zestawia z gorzkimi realiami życia w wielkim mieście … Ben (John Lithgow) i George (Alfred Molina) są parą od blisko czterech dekad. Dzięki nowemu prawu mogą w końcu wziąć ślub. Jednak wkrótce po ceremonii informacja o ślubie dociera do dyrekcji katolickiej szkoły, w której zatrudniony jest George.  Ironią losu jest to, że przez wiele lat, orientacja seksualna nauczyciela muzyki była powszechnie znana. Dopiero zawarcie małżeństwa dało władzom placówki argument do zerwania umowy o pracę, powołując się na złamanie klauzuli o naruszeniu moralności. Pozbawieni jednej pensji małżonkowie wpadają w kłopoty finansowe. Sprzedają swój apartament. Póki nie znajdą nowego lokum, zmuszeni są zamieszkać osobno. Bena przygarnia zapracowany siostrzeniec Elliot (Darren E. Burrows) i jego żona, pisarka Kate (Marisa Tomei). Pokój (i piętrowe łóżko) mężczyzna musi dzielić z ich synem, który jednak jest w takim wieku, że wolałby odrobinę prywatności. Natomiast George trafia do mieszkania pary policjantów – gejów (Cheyenne Jackson i Manny Perez), którzy prowadzą bujne życie towarzyskie, kontrastujące ze spokojną, wyciszoną osobowością mężczyzny.

Rozłąka nie jest – jakby można by się spodziewać – próbą dla związku. Wręcz przeciwnie, zacieśnia więzy między mężczyznami, co pięknie obrazują sceny rozmów telefonicznych czy spontanicznych spotkań, pełnych tęsknoty i czułości. Reżyser z niezwykłą subtelnością pokazuje jak wielką udręką jest dla bohaterów życie osobno.  Sachs mówi o różnych rodzajach miłości, w tym małżeńskiej i rodzicielskiej, o zaufaniu i o potrzebie dialogu. Ale reżyser nie chce opowiadać tylko o tym, co przełożył na konkretne sceny filmowe. Wiele rzeczy dzieje się poza ekranem, w słowach lub zwyczajnie w sferze domysłów.

 

Reklamy

3 Komentarze Dodaj własny

  1. Ant pisze:

    A „Debiutanci”?:(

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kulturalnie Po Godzinach pisze:

      Pewnie, też kino czułe. To zestawienie w żaden sposób nie wyczerpuje tematu 😉

      Polubienie

  2. Groszka pisze:

    Carol to był strasznie nudny film.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s