Sweet Charity | Donmar Warehouse, London

Josie Rourke z przytupem kończy swoje wieloletnie (bo od 2012) urzędowanie w Donmar Warehouse, maleńkim, ale uchodzącym za jeden z najlepszych teatrów w Londynie. Wybór znanego musicalu Sweet Charity na pożegnalne show był strzałem w dziesiątkę. Jest tu bowiem wszystko, co chcemy w teatrze muzycznym oglądać – zadziorny tekst, doskonałe aranżacje znanych utworów (Big Splendor) wpadające w ucho mniej rozpoznawalne numery, przykuwająca wzrok scenografia oraz fantastyczne aktorskie kreacje. Jednak za sukces tego przedstawienia odpowiedzialne jest przede wszystkim połączenie dwóch spraw: odważna wizja brytyjskiej reżyserki oraz kreatywność, która na tyciej scenie Donmaru pozwoliła wyczarować musical z prawdziwego zdarzenia.

Rehearsal | Photography by Manuel Harlan

To co się dzieje na scenie nie sposób opowiedzieć. Słowa, a nawet zdjecia z produkcji nie są w stanie oddać wszystkiego. Rosie Rourke idzie bowiem na całość. Scena Donmaru kipi od nadmiaru srebra, a scenografia nawiązująca do Andy Warhol’s Factory jest spójnie utrzymana w jednym kolorze. W pierwszych minutach przedstawienia główna bohaterka – Charity grana przez utalentowaną Anne-Marie Duff w komicznej scenie zostaje zepchnięta z huśtawki do wielkiego, imtującego jezioro basenu wypełnionego po brzegi piłkami. To dopiero początek wizualnych atrakcji. Reżyserka nie poprzestaje bowiem na intrygującym wstępie. W kolejnych scenach króluje rozświetlone fluorescencyjnmi neonami miniaturowe Coney Island, wnętrze salonu wypełnione obrazami w stylu Marilyn Monroe Warhala, a nawet jego tańczące sobowtóry. W kolejnych scenach do łez bawi Big Daddy trzymający w ręku skręt z marihuaną o wielkości francuskiej bagietki oraz najlepsza sceniczna imitacja windy wykonana za pomocą prostego tła i projektora. Chapeau bas!

Wow, this place is sure full of celebrities. I’m the only one in here I’ve never heard of

Ale londyńska produkcja kryje jeszcze więcej niespodzianek. Drugi akt otwiera wspomniany wcześniej Big Daddy, który wykonuje The Rhythm of Life. Rourke sprytnie wymyśliła sobie, że rola będzie przechodnia i co kilka tygodni wcielać będzie ją inny artysta (i to niezależnie od płci). Brytyjka do projektu zaprosiła bowiem nie tylko Adriana Lestera, Clive Rowe’a czy Shaqa Taylora, ale także wspaniałą Beverley Knight. Charyzmatyczny Big Daddy, ubrany w cekinową srebrną koszulkę (tym razem w wykonaniu fantastycznego Clive Rowe’a) porywa publiczność w zwariowany, narkotyczno- mistyczny trans.

Artwork| Nick Knight

Ale Sweet Charity to oprócz fantastycznych rozwiązań scenicznych to również solidna aktorka praca i niesamowicie udane kreacje aktorskie. Anne-Marie Duff, może nie ma najlepszego głosu, ale jest niesamowicie wiarygodna jako Charity Hope Valentine – szukająca miłości fordancerka, której serce jest niczym hotel (guys checking in and out all the time). Raz złamane serce leczy kolejnym romansem. Duff, która jest fantastyczną aktorką dramatyczną i nawet w słabej produkcji potrafi błyszczeć (Macbeth w Olivier Theatre) zaskaująco dobrze sprawdziła się w musicalu. W tanecznych sceanch przykuwa uwagę lekkością i zwinnością, w wokalnych – na zmianę rozśmiesza i wzrusza. Fantastyczny jest partnerujący jej Arthur Darvill. Intryguje nie tylko, gdy gra (bez słów) aroganckiego chłopaka wrzucającego Charity do jeziora, ale przede wszystkim, gdy wciela się w rolę zakompleksionego, nieśmiałego Oskara. W scenie w widzie, w której jego bohater dostaje ataku paniki, Brytyjsczyk bawi do łez. Straszna szkoda, że Darvill ma tak niewielką rolę w spektalu, chciałby się oglądać go więcej i więcej.

Without love, life would have no purpose

Sweet Charity to bez wątpienia doskonałe uwieńczenie rezydencji Josie Rourke w Donmar Warehouse. Reżyserka ujawnia ponury i często beznadziejny świat sal tanecznych, zręcznie łącząc go raz z komedią. Wizualnie dopieszczony przedstawienie z fanastycznymi kreacjami Anne-Marie Duff i Arthura Darvilla na pewno nie pozwoli długo o sobie zapomnieć.

(A.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s