Kolejna siódemka filmów na poprawę humoru

Jaki jest patent na poprawę humoru?

Znajdź romantyczny film z uroczą Zoe Kazan albo czarującym Jakem Johnsonem lub Danielem Radcliffem. Wyszperaj na DVD lub VOD film typu indie, chociażby najnowszy obraz Noah Baumacha. Albo któryś z poprzednich. Jestem pewna, że świetnie się sprawdzą (kogo nie rozśmieszy Frances Ha?). Gdy jednak powyższe propozycje nie za bardzo są „po drodze” z Twoim filmowym gustem – poszukaj filmów czarująco- motywujących (jestem pewna, że propozycja 2.  i 3. w tym przypadku Cię nie zawiedzie). Albo idź na łatwiznę i daj się ponieść sprośnemu humorowi Amy Schumer. W ostateczności zażyj kolejny epizod serialu (propozycja bonusowa) albo powróć do terapii wstrząsowej  z innych wpisów z cyklu NA POPRAWĘ HUMORU.

kultura_kulturalnie po godzinach
Wykolejona. Sprośny znaczy śmieszny

Wykolejona wywraca świat damsko – męskich relacji do góry nogami. Główna bohaterka, Amy (Amy Schumer) opowiada sprośne dowcipy, pije do upadłego, zalicza facetów i nigdy ponownie nie umawia się na randkę. Podczas, gdy jej partnerzy bywają romantykami ze znacznie silniejszym kręgosłupem moralnym. Jednak z minuty na minutę ten dysonans łagodnieje, pod wpływem niepozornego lekarza (Bill Harder) postępowanie Amy i jej postrzeganie świata ulega zmianie. Tym samym Wykolejona, która miała być nietypową komedią romantyczną, niespodziewanie skręca na tory prowadzące do typowego hollywoodzkiego finału. Dla zaskakującego finału warto spędzić 2 godziny w kinie!

Nie wiem jak Tobie, ale mnie Bill Harder zawsze jest w stanie poprawić humor. Ale jeśli nie masz akurat czasu na długi metraż i wycieczkę do kina, proponuję zajrzeć na youtube w poszukiwaniu Stefona z Saturday Night Live. Jestem pewna, że nie pożałujesz!

kultura_kulturalnie po godzinach

Sekretne życie Waltera Mitty dla tych, co szukają motywacji do działania

Walter Mitty (Ben Stlller) to przeciętniak, mieszka w sterylnie czystym mieszkaniu, na osiedlu ze szklanymi wieżowcami,  gdzie drogi szybkiego ruchu przecinają się z licznymi torami kolejowymi. Po tych torach codziennie kolejką  jedzie do pracy. Nie zrobił w życiu nic szczególnego, nie był w żadnym niezwykłym miejscu, czym mógłby się pochwalić na portalu randkowym. Jego profil nie robi wrażenia, na dodatek przez techniczne problemy nie może wysłać „oczka” do swojej wybranki (Kristen Wiig). Jedyne, co w życiu mu wychodzi to praca. Walter jest bowiem managerem w archiwum negatywów w prestiżowym magazynie Life i stara się w okładkowe zdjęcia tchnąć trochę ducha. Jednak i tu sprawa się komplikuje, gdy Walter gubi negatyw przysłany przez sławnego fotografa (Sean Penn) i podpada w niełaskę nowego szefa.

Superbohater czy marzyciel? Ben Stiller po latach spędzonych na komediowym podwórku zapragnął sprawdzić się w nieco odmiennym repertuarze. Mimo, że jego bohater bywa uroczy, Stiller radzi sobie dość przeciętnie i nadal jednak znacznie lepiej w sekwencjach komediowych. Jestem jednak przekonana, że po seansie Sekretnego życia Waltera Mitty pozostaną pozytywne emocje, bo to rodzaj filmowego motywatora i uszczęśliwiacza. Nie bez powodu niegdyś John Lennon śpiewał: You may say I’m a dreamer But I’m not the only one.

kultura_kulturalnie po godzinach

Zacznijmy od nowa – pozytywnie od tytułu do optymistycznego finiszu 

Fabuła Zacznijmy od nowa jest dość prosta, żeby nie powiedzieć – przewidywalna. W wielu miejscach zbyt dosłowna, nie zostawia miejsca wyobraźni narzucając hollywoodzkie rozwiązania. Greta (Keira Knightley) jak mówi o sobie, od czasu do pisze teksty. Do tej pory pisała je przede wszystkim dla swojego chłopaka, Dave’a (Adam Levine). Ten jednak wraz z nabierającą tempa karierą porzuca dotychczasowe życie, mieszkanie zmienia na apartament, samochód na autobus, który zabiera go w trasę, skromne sceny na areny i studia nagrań z prawdziwego zdarzenia. Z czasem zamienia tez Gretę. Na Mim. Zrozpaczona dziewczyna trafia pod dach do Jamesa, kumpla-muzyka. Podczas jednego z występów dla amatorów James zaprasza dziewczynę na scenę, ta niepewnie wyśpiewuje smutną balladę Can A Song Save Your Life (podobno taki też miał być pierwotny tytuł filmu). Publiczność jest wyjątkowo znudzona, ale nie Dan (Mark Ruffalo) – kiedyś słynny producent i wyławiacz talentów, dziś pozbawiony pracy, życiowy bankrut, który chętnie zagląda  do butelki. Na dodatek rozwodnik i niezbyt udany ojciec nastoletniej córki. Dan proponuje Grecie nagranie płyty. Jednak brak środków finansowych powoduje, że studiem nagrań musi stać się ulica. I jak się okazuje, miejskie metro, Central Park albo dach Empire State Building mogą stanowić niezwykłe tło do urokliwej i klimatycznej muzyki.

kultura_kulturalnie po godzinach

Lola Versus – trzydziestolatkowie w krzywym zwierciadle 

Bycie singlem buduje charakter – tak twierdzi Alice (ta sama, która twierdzi, że kobiecości uczyła się na Beverly Hills 90210). Ale nawet tak solidny argument przyjaciółki, nie może przekonać Loli, 29-latki ze złamanym sercem (jak zwykle rewelacyjna Greta Gerwig). Poznajemy Lolę, gdy jest zakochana i szczęśliwa. Jednak gdy już jej nieśli suknię z welonem, Luke niespodziewanie zrywa zaręczyny. Dziewczyna nie może odnaleźć się w nowej rzeczywistości i nie zawsze dokonuje racjonalnych wyborów (na przykład flirtuje z najlepszym kumplem ex-chłopaka). Po nocy spędzonej z nowo poznanym facetem powie: Może jestem puszczalska, ale jestem dobrym człowiekiem. W Loli versus wyłania się bardzo wiarygodny obraz współczesnych trzydziestolatków: zagubionych, niezdecydowanych, z milionem przyjaciół, ale jednak samotnych. Trochę na poważnie, trochę z przymrużeniem oka.

kultura_kulturalni po godzinach

Ta nasza młodość – pokolenie X kontra pokolenie Y 

Noah Baumbach w filmie Ta nasza młodość stawia na przeciwległych biegunach pokolenie X i pokolenie Y.  Ben Stiller gra czterdziestolatka, który dość mocno stąpa po ziemi. Josh jest dokumentalistą, któremu sławę przyniósł debiut reżyserski. Teraz zmaga się z kryzysem twórczym (od ośmiu lat nie może ukończyć drugiego projektu). Jego żona, Cornelia (Naomi Watts) zajmuje się produkcją filmów swojego sławnego ojca. Para nie ma dzieci, chcieli, próbowali, ale po kilku poronieniach porzucili temat. Ich najbliżsi znajomi, którzy totalnie ześwirowali na punkcie swojego nowonarodzonego dziecka, utwierdzają ich w przekonaniu, że słusznie postąpili porzucając myśli o rodzicielstwie. W końcu mają wolność. Mogą robić co chcą, podróżować, rozwijać pasje, czerpać z życia pełnymi garściami. Teoretycznie. W praktyce już dawno nigdzie nie byli, nie mają dla siebie czasu i po prostu żyją z dnia na dzień.

Pewnego dnia poznają parę zwariowanych dwudziestolatków – Derby i Jamie’ego (Amanda Seyfried i Adam Driver). To hipsterzy pełną gębą. Mieszkają w lofcie zawalonym winylami i kasetami VHS (czyli, tym wszystkim, czego Josh i Cornelia już dawno się pozbyli), urządzają grill-party na nowojorskiej ulicy. Nie mają samochodu (wolą rozklekotane rowery), nie siedzą z nosem w swoich smarfonach. Ubierają się w second-handach, bywają na dziwacznych imprezach. Ona produkuje domowe lody, on jest artystą, który chce zrobić karierę jako dokumentalista (choć – jak na prawdziwego hipstera przystało – wzdryga się na sam dźwięk słowa: kariera). Czterdziestolatkowie przyglądają się w swoich młodszych przyjaciołach jak w lustrze, próbując w nich odnaleźć samych siebie. Ale gdy pierwsze emocje opadną, niewidzialna do tej pory pokoleniowa przepaść, coraz bardziej zacznie uwierać, jak przyciasny „młodzieżowy kapelusz na głowie starszego pana”.

kultura_kulturalnie po godzinach

Ślicznotka – od tragedii do komedii

Laurel i Audrey (Zoe Kazan w podwójnej roli) choć wyglądają jak dwie krople wody, znacznie się od siebie różnią. Audrey jest tym wszystkim, czym Laurel nigdy nie będzie: pewną siebie kobieta odnoszącą sukcesy w życiu zawodowym i osobistym. Gdy niespodziewanie w wypadku samochodowym ginie Audrey, a wszyscy – zarówno lekarze, jak i rodzina – biorą ją za przebojową siostrę, Laurel postanawia nie wyprowadzać ich z błędu. Tuż po „własnym” pogrzebie zaczyna żyć życiem zmarłej bliźniaczki. Amnezja pourazowa jest świetną wymówką, gdy nie potrafi rozpoznać twarzy znajomych albo odnaleźć się w zawodowych obowiązkach (Audrey sprzedaje domy jak dla lalek). Nagle okazuje się jak mało o siostrze wie i jak bardzo się od niej różni. Ostatecznie kończy romans Audrey z żonatym mężczyzną (Ron Livingston), a zakochuje się w brodatym sąsiedzie Baselu (Jake Johnson), którym jej siostra zwyczajnie gardziła. Życie cudzym życiem okazuje się jednak dla Laurel nie do zniesienia i wkrótce będzie musiała przyznać się do oszustwa.

The Pretty One to dziwaczna historia kradzieży bliźniaczej tożsamości, ale uroku odmówić jej nie można. Jenée La Marque niczym utalentowany muzyk buduje swoją filmową opowieść ze starannie dobranych dźwięków. Gdy tylko w fabule pojawiają się przerażające tony, jak śmierć siostry, własny pogrzeb, od razu równoważy je absurdalną partyturą. La Marque najwidoczniej woli wesołe piosenki. Całość urocza i zabawna.

kultura_kulturalnie po godzinach

Trudne Słowo na M, czyli romcom pełną gębą

Wallace (Daniel Radcliffe) to zwyczajny chłopak. Nie ma szczęścia w miłości. Poprzedni związek brutalnie rozbiła zdrada ukochanej. Teraz patrząc w gwiaździste niebo z dachu swojego mieszkania próbuje posklejać jakoś złamane serce. Łatwo nie jest. Na dodatek los zsyła mu  Chantry (Zoe Kazan) – uroczą ilustratorkę. Sęk w tym, że dziewczyna ma już mężczyznę swojego życia, a z biednym Wallecem chce się tylko przyjaźnić. Jednak wspólnie spędzone długie godziny i interesujące dyskusje sprawiają, że ta dwójka zaczyna czuć do siebie miętę. Ale co zrobić, gdy zawarło się pakt przyjaźni?

Nie będę ściemniać, Słowo na M to romcom pełną gębą. Mało tego – ekstremalnie przewidywalny i pełen banałów. Ile razy przerabialiśmy motyw od przyjaźni do miłości? Na szczęście zużyta konwencja schodzi na drugi plan w starciu z charyzmą i energią dwójki bohaterów. Między Radcliffe a Kazan jest wyraźna chemia, która ciągnie fabułę ku górze i całkowicie ją ratuje. A zabawne dialogi i obowiązkowy happy end z pewnością pozostawią widza w rewelacyjnym nastroju.

kultura_kulturalnie po godzinach

New Girl

Jeśli jednak nic z powyższych propozycji nie pomogło poprawić humoru. Proponuję zażyć kolejny epizod serialu New Girl. Choćby miała to być powtórka. W chwilach zwątpienia Wedding (3.epizod z 1.serii) albo Spiderhunt (17. epizod z 4.serii) okazują się najlepszym lekarstwem.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s