Myszy i ludzie (NT Live)

Człowiek musi mieć kogoś bliskiego. Dostaje fioła, jak nikogo nie ma. Nieważne, kim jest ten drugi, byleby tylko był. Mówię ci! Mówię ci, człowiek z tej samotności może się rozchorować – słowa, które wypowiada jeden z bohaterów Myszy i ludzi są kwintesencją dramatu Johna Steinbecka. Choć pisarz podejmuje wiele różnych wątków, to jednak przyjaźń i relacje międzyludzkie wysuwają się na pierwszy plan. Bo w czasach, gdy żyło się źle, bez wyraźnej nadziei na lepsze jutro, zaś praca służyła jedynie temu, by mieć za co zjeść i gdzie spać – bratnia dusza była gwarantem „zdrowego” i spokojnego życia.

Porywczy gawędziarz George (James Franco) o spokoju może jednak pomarzyć. Ma przecież Lennie’go (Chris O’Dowd) – dzieciaka uwięzionego w ciele osiłka, o którego, po śmierci ciotki Clary troszczy się bardziej niż o siebie samego. Włóczą się wspólnie po Dolinie Kalifornijskiej w poszukiwaniu pracy i kąta do spania. Mają też jedno marzenie, które przywołują w chwilach słabości i zwątpienia. Historię o spokojnej pracy, życiu z tego, co ziemia urodzi, o hodowaniu roślin i królików George powtarza niczym mantrę, z nadzieją, że ta kiedyś się ziści. Mężczyzna jednak wie, że jedynie stabilna praca i trzymanie się z dala od kłopotów jest szansą na zarobienie pieniędzy na wymarzony dom. Ale jak tu nie wpadać w kłopoty, gdy w zdenerwowaniu Lennie nieświadomie używa swojej nadprzyrodzonej siły albo zbyt natarczywie chce kogoś przytulić?

W Myszach i ludziach bohaterów jest około tuzina i niemal każdy wie co to znaczy samotność. Nawet jeśli doskwiera większości, tylko nieliczni przyznają się do cierpienia. Dla staruszka Candy (Jim Norton) powiernikiem jest już tylko stary pies, nieszczęśliwa kobieta (Leighton Meester) – niespełniona aktorka ciągle szuka towarzystwa innych, byle nie swojego brutalnego męża, ciemnoskóry Crooks (Ron Cephas Jones) cierpi, bo nie może zagrać w karty z białymi. Nawet poczciwy Slim (Jim Parrack) zaczyna rozumieć Georga i Lennie’go, bo szczęśliwie mają przyszłość. Mają do kogo otworzyć gębę (…) mają kogoś, kto się choć trochę nimi przejmuje. Być może dlatego wszyscy z łatwością zaczynają marzyć marzeniem tej dwójki (w połowie dramatu mieszkańców wyśnionego domu, z kurczakami i królikami jest co najmniej czworo).

Na Jamesa Franco można liczyć zawsze, zwłaszcza, jeśli decyduje się na klasyczny repertuar. Nie ma znaczenia czy gra, reżyseruje czy robi obie te czynności jednocześnie (Dziecię Boże, Kiedy umieram). Sprawdza się na dużym ekranie i na teatralnych deskach. Jednak w Myszach i ludziach aktor i jego wielkie artystyczne ego musiało zejść na dalszy plan. Niespodziewanie bowiem to jego mniej popularny sceniczny partner – Chris O’Dowd – postanowił mu skraść (prawie) całe show. I to on (a nie Franco) zgarnął nominację do Tony Award – najważniejszego teatralnego wyróżnienia.

Chris O’Dowd kojarzony głównie z serialem telewizyjnym IT crowd, albo bardziej komediowym repertuarem (Druhny, rewelacyjna rola księdza w Mów mi Vincent), doskonale sprawdził się w dramatycznej i niełatwej roli. Co prawda fizyczne warunki do zagrania olbrzyma aktor ma naturalne (193 cm wzrostu i dość postawna sylwetka, tu jeszcze bardziej podkreślona przez jeansowy kombinezon). Jednak wyczucia, z jaką odegrał postać upośledzonego mężczyzny wielu kolegów po fachu może mu zazdrościć. Lennie O’Dowda jest wiarygodny, budzi jednocześnie sympatię i politowanie. Dokładnie tak wyobrażałam sobie tę postać, gdy czytałam powieść Steinbecka. Franco, choć bardzo dobry w roli porywczego gaduły tym razem pozostaje nieco w cieniu.

Jeśli Chris O’Dowd i jego świetny performance nie przekonał Was jeszcze do wybrania się na Myszy i Ludzie, a na wdzięki Jamesa Franco pozostajecie obojętni, może warto to zrobić dla świetnego, wciąż aktualnego dramatu Steinbecka? W sumie każdy powód jest tu dobry … Niezależnie, z jakich pobudek udacie się do kina, żałować nie będziecie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s