Wes Anderson lubi się powtarzać, czyli 10 mniej lub bardziej oczywistych trików reżysera

Wes Anderson to chyba jedyny reżyser, któremu powtarzanie tych samych tricków w kolejnych filmach uchodzi na sucho. Gdy słyszymy, że reżyser zabiera się za nowy projekt, można z góry można przyjąć, że: a) wystąpi w nim Bill Murray, b) ktoś umrze, c) na ekranie królować będą pastelowe barwy. Styl artysty jest przy tym tak unikatowy, że nie da się go pomylić z innym. Nie znam żadnego reżysera, który przez tyle lat byłby wierny swojej wizji kina. Dziś mówi się o nim w kategorii kina kultowego, a przy okazji do Andersona przykleiła się łatka hipstera, ale nie widzę w tym nic złego. Bo skoro hipsterski to również modny.

Poniżej znajdziecie krótki przewodnik po filmowych trikach Andersona. Wybrałam 10, ale znalazłoby się znacznie, znacznie więcej…

– 1 –

Śmierć nadejdzie jutro, czyli jak ładnie wyglądasz w trumnie

Wes Anderson nadzwyczaj upodobał sobie wątek śmierci. Na całe szczęście nie traktuje go zbyt dosłownie, raczej z przymrużeniem oka. I choć w swojej karierze uśmiercił już wiele istnień  ludzkich i psich, to jednak dopiero w Grand Budapest Hotel daje prawdziwy wyraz swojemu zamiłowaniu do tego motywu. Tu jedna śmierć goni drugą i jest motorem napędzającym absurdalną fabułę. Reżyser jest na tyle bezczelny, że już w pierwszych minutach uśmierca pierwszoligową aktorkę i nomen omen gwiazdę swojego filmu, nie pozwalając nam się nią nacieszyć. W poprzednich obrazach Amerykanina śmierć może nie jest aż tak spektakularna – Szczur z Fantastycznego Pana Lisa zaskończył żywot marnie, a Richiemu Tenenbaum w Genialnym klanie prawie udało się dać nogę na tamten świat. Nie zliczę ile razy u Wesa ucierpiały zwierzęta. Ech…

– 2 –

Dlaczego Wes Anderson nienawidzi psów? 

Kiedyś wyczytałam (nie pamiętam gdzie i przy jakiej okazji), że amerykańscy widzowie nie są w stanie znieść w kinie dwóch rzeczy: krzywdy wyrządzonej dzieciom i zabijania zwierząt domowych, a konkretniej psów (wiadomo, każda szanująca się rodzina amerykańska ma buszującego po wielkim domu labradora). Jednak Andersona jakby to nie dotyczyło. Niemal w każdym film ginie jakiś zwierzak, a najgorzej mają psy. Policzyłam –  2 psy i 1 kot padły trupem w najgłośniejszych jego filmach. Najpierw beagle ginie pod kołami samochodu w Genialnym Klanie, potem Snoopy pada raniony strzałą w Moonrise Kingdom, a w Grand Budapest Hotelreżyser dla odmiany wyrzuca kota za okno. A wracając do rasy beagle -w Fantastycznym Panie Lisie  też nie obchodzi się z nimi zbyt ładnie – częstuje je jagodami (bo przecież beagle lubią jagody) naszpikowanymi środkami nasennymi.

– 3 – 

Jaki bohater taka piżama czyli kilka stylowych nocnych outfitów

Anderson przykłada uwagę do szczegółów i to żadna tajemnica. Oryginalny styl bohaterów nie kończy się wraz z nastaniem nocy. W końcu piżama to ważna część garderoby. Pasiaste męskie piżamy i szlafroki przewijają się w niejednym filmie. Ba, nawet Fantastyczny Lis i spółka są właścicielami wdzięcznych nocnych ubranek, a kuszetki w Pociągu do Darjeeling wymuszają zmianę garderoby na nocną. Trio Brody-Wilson-Schwartzman prezentuje się całkiem ciekawie w kolorowych jednobarwnych nocnych kostiumach. Długo zastanawiałam się nad strojem Billa Murraya w Moonrise Kingdom. Choć aktor znany ze swojego zamiłowania do noszenia kolorowych i niepasujących do siebie części garderoby może nie dziwi w takim zestawie. Czy to piżama czy już strój wyjściowy? Oto jest pytanie…

– 4 –

Nieoczywiste cameo

Wszyscy chcą pracować z Andersonem. Zresztą pół żartem, pół serio przyznał to sam Bill Murray podczas festiwalu filmowego w Berlinie. Mówił, że reżyser obiecuje im długi czas pracy i niskie zarobki. Ale każdy się na to godzi z czystej sympatii do filmowca. Niektórzy dają się nawet strasznie oszpecić za cenę pracy u Andersona. Widok postarzonej o 30 lat Tildy już nie dziwi, ale że zrobiła to za półdarmo już trochę może dać do myślenia. Reżyser słynie jednak z tego, że daje swoim ulubionym aktorom nieoczywiste role albo proponuje im niewielkie epizody. Weźmy na przykład  Pociąg do Darjeeling. To chyba pierwszy film, w którym reżyser nie znalazł miejsca dla swojego ulubieńca – Billa Murraya. O ile dobrze pamiętam pokazuje się w filmie dwukrotnie i za każdym razem trwa to zaledwie chwilkę, zresztą podobnie jak Natalie Portman (nie licząc krótkometrażowego Hotel Chevalier, który jest wstępem do Pociągu….). Ale zdarza mu się również angażować aktorów w odmiennych rolach niż te, do których zdążyli nas przyzwyczaić. W Moonrise Kingdom – stroniący od artystycznego kina – Bruce Willis z sukcesem wciela się w rolę poczciwego policjanta.

– 5 –

Dresscode na planie, czyli mundury, uniformy i sportowe dresy 

Można podejrzewać, że poprzednie filmy Wesa sponsorowała znana marka sportowej odzieży. W Genialnym klanie Ben Stiller i dwójka jego pociech dumnie prezentują czerwone, sportowe dresy ozdobione charakterystycznymi paskami. W podobnym stylu ubrana jest ekipa Steve’a Zissou, tyle, że preferuje kolor niebieski (czerwona została tylko czapka, która tak naprawdę zasługuje na osobny punkt w tej wyliczance). Natomiast w Moonrise Kingdom królują mundury i mundurki – od harcerskich, po policyjne. Zaś wGrand Budapest Hotel podziwiamy kolorowe jak tęcza stroje boyów hotelowych i konsjerżów. Zresztą uniformów jest tu pod dostatkiem – od pasiastych więziennych strojów po mundury wojskowych różnych nacji.

– 6 –

Ten dobry i ten zły, czyli niektóre oczywiste role aktorskie

Willem Dafoe wygląda jak wygląda i choć przyzwyczaił się, że amantem nigdy nie będzie, to głośno przyznaje: (..) też nie jestem tak szpetny, jak mówią na mieście. I dodaje, że dziennikarze najczęściej zaczynają wywiady od zdania: Dobrze pan ostatnio wygląda. A przecież z wiekiem nie pięknieje, w końcu aktor dobiega sześćdziesiątki. Nawet Anderson nie próbuje z tym walczyć. Dafoe u Amerykanina był już mało przyjaznym Szczurem w Fantastycznym Panie Lisie, w Grand Budapest Hotel wcielił się w postać zbira, który odcina palce swoim ofiarom.

Innym aktorem, któremu filmowiec powierza zbliżone do siebie role jest Edward Norton. Według Andersona, Norton najlepiej sprawdza się w rolach dupowatych mundurowych i trudno nie przyznać mu racji. Był już wzbudzającym litość harcmistrzem – pierdołą w Moonrise Kingdom. W najnowszym dziele Amerykanina – aktor przebrany za policyjnego inspektora łapie uciekającego z więzienia Gustawa H. Z jakim skutkiem – raczej łatwo przewidzieć.

– 7 –

Powrót do przeszłości, czyli szkolne przedstawienia

Zauważyliście, że za każdym razem, gdy bohaterami filmów są dzieci, Anderson wbija je w kostiumy zwierzątek i pakuje na szkolną scenę? Dlaczego ? Otóż jako 10-latek wraz ze starszym bratem wystąpił w szkolnym przedstawieniu opartym na operze BrittenaNoe i potop. Anderson wspomina, że odgrywał tam mało znaczącą rolę jelenia, jednego ze zwierzaków zabranych na arkę. WMoonrise Kingdom to właśnie ta opera rozpocznie znajomość dwójki bohaterów. Podobny motyw reżyser wykorzystał już wcześniej w Genialnym klanie.

– 8 –

Czapki, walizki, okulary czyli detal ma znaczenie

Ile czerwonych czapek, walizek (nie tylko od Louis Vuitton), okularów, fantazyjnych nakryć głowy, dresów, zawadiackich wąsów naliczycie w filmach Andersona? No właśnie, kto by to liczył. Reżyser zresztą w tej kwestii jest nieugięty – jeśli walizki, to najlepsze, jeśli czapki to, te najbardziej oryginalne. I dziwić się, że mówią o nim , że modny, że hipster…

Nierzadko zdarza się, że jego postaci wyglądają niemalże jak on sam. Podobny styl, uczesanie, ta sama sztruksowa marynarka… Czy Fantastyczny Pan Lis nie przypomina Wam przypadkiem Fantastycznego Pana  Andersona? Niedawno przeczytałam, że reżyser, któremu bardzo spodobała się kurtka jednego z bohaterów najnowszego filmu, po zdjęciach zwyczajnie  ją sobie przygarnął. No to jak to jest… bohaterowie na podobieństwo reżysera, a może na odwrót?

– 9 –

Domki dla lalek, czyli przygotowania to ważna rzecz

Podobno Anderson w dzieciństwie chciał być architektem. Patrząc na jego filmy chyba nie ma nikt wątpliwości, że wciąż w nim tkwi tęsknota za tworzeniem. Reżyser na plan zdjęciowy reżyser zawsze przychodzi przygotowany. I to nie byle jak! Sam buduje makiety, wyglądające jak domy dla lalek, które stanowią podstawę do stworzenia scenografii filmowej (tak było w przypadku Grand Budapest Hotel czy Podwodnego życia ze Steve’em Zissou). Ustawia taką makietę na planie i wówczas ruszają zdjęcia. Wszystko musi chodzić jak w zegarku, każde ujęcie jest przemyślane, nie ma miejsca na improwizację. Ba! Reżyser przyznaje w wywiadach, że zdarza mu się nawet próbnie podłożyć głosy pod swoje postaci, co nawet aktorom wydaje się dość dziwne (Bill Murray półżartem pytał filmowca: Po co ty w ogóle zatrudniasz aktorów?). Jednak perfekcjonizm artysty niezaprzeczalnie triumfuje.

– 10 –

Murray – Wilson – Schwartzman + Brody czyli genialny klan Wesa Andersona

Bill Murray (puszczając oko) mówi, że ciągle grywa w filmach Andersona, bo jako jedyny zawsze ma czas. Aktor wystąpił w aż 7 filmach Amerykanina. Reżyser nigdy nie ukrywał, że często pisze role specjalnie z myślą o Billu. W przeciwieństwie do Owena Wilsona (podobno kumpel z dzieciństwa miał duży udział w tym, że reżyser porzucił filozofię na rzecz kinematografii) panowie poznali się dość późno. Wcześniej Wes za pomocą różnych sztuczek próbował podrzucić aktorowi scenariusz do Rushmore.Murrayowi nie tylko spodobał się pomysł, ale również partnerujący mu Jason Schwartzman. Często żartował też, że patrząc na Jasona – coraz bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że on sam nie ma za grosz talentu. Zresztą dla młodego wówczas Jasona, rola była trampoliną do sławy. Choć dziś aktor jeśli nie występuje u Andersona, to flirtuje z nurtem niezależnym.

Podobnie bracia Willson. Jeśli jest o nich głośno, to zapewne dlatego, że znowu pracują z Andersonem. Poza tym, w kinie są ledwo zauważalni (może poza Owenem, który kilka lat temu zagrał u Allena). Na koniec jeszcze czwarty z tej genialnej trupy – Adrien Brody. Choć do tej pory miał okazję wystąpić u Andersona zaledwie 2 razy, to trudno sobie wyobrazić Pociąg… czy Grand Budapest Hotel bez jego osoby.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s