Nimfomanka. Część druga

Mężczyznę poznasz po tym jak kończy
Polski polityk powiedział kiedyś, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Tymczasem Lars von Trier po mistrzowsku rozgrywa grę wstępną, by w kluczowym momencie opaść z sił. Druga część Nimfomanki pozbawiona lekkości i doskonałego humoru, niestety brzmi dość banalnie. Zamiast kolejnych dwóch godzin przyjemności, reżyser serwuje nam rozczarowujący seks, który do orgazmu raczej nie doprowadzi.

Joe, która przez większość drugiej części filmu ma twarz Charlotte Gainsbourg, nie tryska już młodzieńczą energią. Choć cieszy ją życie w duecie z Jerôme (Shia LaBeouf), to jednak nie może osiągnąć całkowitego seksualnego spełnienia. Zaczyna eksperymentować: trójkąt z ciemnoskórymi, których ni w ząb nie rozumie, sesje sado-maso z K. (w tej roli Billy Elliot, czyli Jamie Bell), seks z kobietą. O ile, jeszcze kilka lat temu, to Joe była głównym rozgrywającym, który dobierał i podporządkował sobie partnerów, o tyle teraz, coraz częściej, to ona jest pionkiem w erotycznej grze. Nawet sprytny plan wyszkolenia sobie następczyni (Joe ściąga długi w dość specyficzny sposób), niespodziewanie wymyka się spod kontroli.

O ile narastający dramatyzm losów bohaterki uzasadnia zmianę intonacji Nimfomanki, o tyle trudno znaleźć wytłumaczenie dla tracących blask dialogów Joe i Saligmana (Stellan Skarsgard). Lars von Trier praktycznie rezygnuje z zabiegów, które urozmaicały te sceny w pierwszej części (mam na myśli wstawki z filmów przyrodniczych i dokumentalnych), tak jakby obawiał się, że ktoś zarzuci mu się bagatelizowanie tematu. Wbrew intencjom reżysera, przeintelektualizowane dialogi zaczynają ocierać się o banał, aż do rozczarowującego finału, w którym poczciwy Saligman obnaża swoją męską naturę.

Podzielenie Nimfomanki na pół nie sprzyja ocenie filmu. Oglądając obie części jedna pod drugiej, łatwiej byłoby wybaczyć słabsze zakończenie filmu. Tymczasem rozbudzony dwa tygodnie temu apetyt musimy zaspokoić chudym posiłkiem, choć nadal serwowanym przez mistrza.

Reklamy

Jeden Komentarz Dodaj własny

  1. Kino Domowe pisze:

    właśnie skończyłam oglądać, po ponad dwóch miesiącach od części pierwszej, powoli zbieram myśli i napiszę na dniach notkę, ale już wiem, że będzie w podobnym tonie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s