Niezależne kino amerykańskie – garść tytułów, które warto znać

Afternoon Delight

Jak twierdzi reżyserka, Jill Saloway, jest to film zupełnie zwyczajny opowiadający o typowych problemach dojrzałych Amerykanów, kręcony z paczką dobrych znajomych (jako kino niezależne projekt nie mógł liczyć na gorące hollywoodzkie nazwiska, ba, nawet na potrzeby filmu reżyserka użyczała swojego domu i vana). Afternoon Delight, czyli po polsku Popołudniowa igraszka to film iście amerykański, który mimo tego, że nijak ma się do naszej środkowoeuropejskiej mentalności, ogląda się świetnie. Bowiem sukces tkwi w scenariuszu, pełnym inteligentnego humoru, ze szczyptą ironii. Ale uwaga, niekiedy to śmiech przez łzy.

1236417_509565045798861_1314997712_n1

Rachel (bardzo dobra Kathryn Hahn) to matka, jakich wiele, codziennie odprowadza kilkuletnie dziecko do szkoły, piecze mufinki i urządza kinderparty. Jednak z powodu nieudanego pożycia małżeńskiego (zaskakująco w roli męża i ojca, znany z How I Met Your Mother, Josh Radnor) regularnie i bezskutecznie wylewa żale u psychoterapeutki. Zaskakiwać może sposób, jaki wybrała bohaterka, by ratować swój związek. Czy prostytutka może być lekarstwem dla znudzonego sobą małżeństwa? Rachel nie ma wątpliwości, dlatego w ramach terapii, nie tylko zaciąga męża do klubu go-go, ale także proponuje spotkanej tam młodej tancerce i prostytutce (Juno Temple) dach nad głową, w zamian za opiekę nad dzieckiem. Obecność w domu młodej dziewczyny to dla Rachel lekcja seksualności i wsłuchiwania się we własne potrzeby. Jill Solaway, choć opierając się na dość ekstremalnej i mało wiarygodnej historii, udało się uchwycić bolączki małżeństw z długoletnim stażem, udowodnić, że kobiety w życiu kierują się uczuciem, a facetami często rządzi zwierzęce pożądanie.

Popołudniowa igraszka była jednym z ciekawszych filmów konkursowych zaprezentowanych w ramach 4. American Film Festival we Wrocławiu.

LC_01_1680

Like Crazy

Film Drake’a Doremusa jest nieskomplikowaną opowieścią o znaczne bardziej skomplikowanym uczuciu. Ona, Anna (niezwykle ciepła Felicity Jones) jest Brytyjką i podczas studiów w USA poznaje Jacoba (Anton Yelchin), w którym natychmiast się zakochuje. Sielanka nie trwa długo, bo dziewczynie kończy się wiza, nie zważając jednak na konsekwencje prawne, decyduje się nielegalnie przedłużyć swój pobyt za oceanem. Lekkomyślna decyzja dziewczyny ostatecznie skutkuje zakazem ponownego wjazdu na teren Stanów. Jacob niechętnie myśli o przeprowadzce do Wielkiej Brytanii. Ich drogi rozchodzą się, oboje znajdują nowych parterów i wbrew łączącemu ich uczuciu,  na nowo układają sobie życie.

Film z jednej strony jest dość schematyczny, miejscami razi nadmiernym romantyzmem, ale z drugiej strony jest niezwykle prawdziwy. A co najważniejsze- nie oszukuje. Miłość to nie tylko motyle w brzuchu, ale także  kompromisy i poświęcenia i to właśnie twórcy Like Crazy wyraźnie akcentują. Duży plus za piękne, urzekające zdjęcia.

400753_630301440333144_491062_n

Stuck in Love

Stuck in Love, debiut reżyserski Josha Boone’a to typowe kino w klimacie indie, ani to dramat, ani komedia, w każdym razie zupełnie przyziemna i realna historia, jednak niezwykle ujmująca. Pisarz William (Greg Kinnear), po odejściu żony (Jennifer Connelly) próbuje ułożyć sobie życie z dwójką dorastających dzieci. Nie jest mu lekko, bowiem o pięknej Erice trudno zapomnieć (William nieustannie ją szpieguje), burzę hormonów nastoletniego syna nie sposób poskromić, a córka z uporem maniaka powtarza, że nie ma zamiaru angażować się w żaden poważny związek.

Reżyser dość wnikliwie przygląda się życiu rodzinnemu, a zwłaszcza uczuciowemu swoich bohaterów. Na szczęście unika moralizowania, w zamian dostarczając dużo ciepła i inteligentnego humoru. Twórcom udało się uchwycić miłość w różnych jej momentach i udowodnić, że niezależnie od metryki jesteśmy wobec niej bezradni.

1239538_695377400475723_1865851056_n

Necessary Death of Charlie Countryman 

Film sprytnie lawiruje pomiędzy kinem niszowym a komercyjnym kinem akcji. Obraz  Fredrika Bonda w kooprodukcji amerykańsko-rumuńskiej świetnie radzi sobie jako kino sensacyjne, dużo tu krwi, okrucieństwa i dobrego tempa akcji. Nieco gorzej jednak wypada jako kino wrażliwe. Choć to miłość stanowi trzon całej fabuły, to jednak miłosny wątek wypada dość pretensjonalnie i mało wiarygodnie. Mam trochę zastrzeżeń do tego filmu, zbyt naiwna historia miłosna, mało kobieca Evan Rachel Wood jak na obiekt męskich westchnień. Jednak na plus przemawiają: świetnie utrzymane tempo, rewelacyjna muzyka (Moby), piękne, choć dość niebezpieczne zakątki Bukaresztu, wreszcie – niezwykle wiarygodny Shia Lebeouf w roli nieśmiałego Charliego. Z jednej strony twórcy filmu dość przewidywalnie obsadzili Madsa Mikkelsena i Tila Schweigera w rolach bandziorów, podczas gdy, dość niespodziewanie Rupertowi Grint (niezapomniany Ron Weasley w serii o Harrym Potterze), trafia się rola bezwstydnego mieszkańca hostelu, marzącego o roli w filmie porno.

Necessary Death of Charlie Countryman to film pełen sprzeczności, jednak niezwykle wciągający. Warto obejrzeć i przekonać się samemu, czy forma, którą zaproponował Bond, jest dokładnie tym, czego szukamy w kinie niezależnym.

Jack+Goes+Boating

Jack uczy się pływać

Czterdziestoletni Jack pracuje jako kierowca limuzyny. Jest nieśmiały, wycofany i całkowicie nieporadny życiowo. Pracę oraz dach nad głową zapewnia mu wuj, zaś Clyde, przyjaciel i współpracownik, swata go z dziewczynami. Nie wiemy co ukształtowało osobowość Jacka (może miał nieszczęśliwe dzieciństwo, może przeżył jakiś dramat?), reżyser nawet na chwilę nie pozwala nam zerknąść w przeszłość chłopaka. Jack jest trochę na bakier z modą (choć na randkę ubiera się w imię zasady: Dress for success), swoje mizerną blond czuprynę splata w dready (jak jego ulubieni muzycy reggae). Małomówny, w zakłopotaniu każde zdanie poprzedza zdradzające go Yeah… uhuh! Dzięki wspaniałym przyjaciołom Clyde’owi i Lucy, Jack poznaje Connie, pracownicę domu pogrzebowego. Dziewczyna jest podobna do niego, spokojna, nieśmiała. Na pierwszym spotkaniu Connie wspomina, że chciałaby popływać z nim łódką. Problem w tym, że Jack nie umie pływać. Ale jest zima, więc kawał czasu, by nadrobić zaległości. Clyde zaczyna uczyć kumpla pływać, a dodatkowo załatwia mu profesjonalne lekcje gotowania, by mógł zabłysnąć przed Connie. Uczucie tych dwojga kiełkuje, ale jednocześnie wypala się miłość Clyde’a i Lucy silnie pokiereszowana przez zdrady.

Jack uczy się pływać to jeden z nielicznych niskobudżetowych filmów Philipa Seymoura Hoffmana, to także jego debiut reżyserski i fantastyczna kreacja aktorka. Skromny, ale bardzo ujmujący obraz.

5

Bernie

Zanim Richard Linklater na greckich wyspach ponownie połączył losy Amerykanina Jessego i Francuzki, Celine w Przed północą, przydarzył mu się film całkowicie odmienny. Reżyser w 2011 roku postawił na czarną komedię, która choć ma wszelkie znamiona produkcji niezależnej zebrała śmietankę aktorskich talentów.

Kim jest Bernie Tiede? Choć łatwiej powiedzieć, kim Bernie nie jest…Prowadzi dom pogrzebowy, śpiewa w kościele, doradza w kwestiach podatkowych, prowadzi grupę teatralną i sam w niej występuje. Prawdziwy człowiek orkiestra. A wszystko to robi z uśmiechem, życzliwością i urokiem. Upiecze ciasto, zrobi zakupy, zabierze do teatru, pocieszy i przytuli w trudnych chwilach. Mężczyźni w miasteczku go lubią i szanują, kobiety go uwielbiają i rozpieszczają. Niestety poczciwy Bernie poznaje Marjorie Nugent. W mieście nie ma osoby, która by powiedziała o niej dobre słowo, nawet rodzina nie utrzymuje z nią kontaktu. Majątek wdowy jest wprost proporcjonalny do jej wredności. Marjorie zabiera Berniego pierwszą klasą na zagraniczne wojaże, na broadway’owskie sztuki w Nowym Jorku, kupuje mu awionetkę. A mężczyzna jest dla niej zwyczajnie dobry, tak po prostu z potrzeby serca, nie zaś z pobudek materialnych. Sprawa się komplikuje i wymyka spod kontroli, gdy wdowa zaczyna żądać więcej i więcej, uwagi, troski, czasu. Zaczyna tłamsić mężczyznę, który z przyjaciela, staje się jej sługą. Bernie nie wytrzymuje presji…

Jack Black jako Bernie sprawdził się rewelacyjnie, a partnerują mu Shirley MacLaine i Matthew McConaughey. Tego nie można przegapić.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s