Życie Adeli. Rozdział 1 i 2

MIŁOŚĆ NIE MA PŁCI, CZYLI ROZDZIAŁY Z ŻYCIA ADELI 
Chętnie czytam doniesienia krytyków filmowych z festiwalowych frontów. A w tym roku z Lazurowego Wybrzeża płynęły same słowa zachwytu nad najnowszą propozycją Abdellatifa Kechiche’a (autora Czarnej Wenus). Wielu festiwalowych korespondentów słusznie obstawiało jego triumf. Tymczasem w mojej głowie uporczywie tkwiła jedna myśl – to film o miłości lesbijskiej z odważnymi scenami miłosnymi. Ale czy to nie za mało, by zdobyć główną nagrodę na najbardziej prestiżowym festiwalu filmowym świata? Ostatecznie moje wątpliwości rozwiał przedpremierowy pokaz filmu. Bo Życie Adeli. Rozdział 1 i 2, oparty na popularnym we Francji komiksie Julie Maroh o wchodzącej w życie paryskiej licealistce Błękit jest kolorem ciepłym, to film nie tyle o miłości lesbijskiej, co o miłości w ogóle. O sile uczucia, namiętności, bólu rozstania, ale również o dojrzewaniu i odkrywaniu własnego ja.

Tytułowa Adele chodzi do liceum. Pewnego dnia, na ulicy, mija nieznajomą niebieskowłosą kobietę. Od tej pory nie przestaje o niej myśleć. Jednocześnie – jak to nastolatka z buzującymi hormonami – eksperymentuje seksualnie – całuje się z koleżanką ze szkoły, uprawia seks z kolegą. Poszukiwanie własnej tożsamości zaprowadzi ją w końcu do klubu dla gejów, w którym pewien dziwak w czapce powie jej: Miłość nie ma płci. Tej samej nocy, może właśnie przeznaczenie, o którym jej klasa dyskutowała na lekcji francuskiego, pokieruje ją do baru dla lesbijek, w którym wypatrzy ją Emma, ów niebieskowłosa studentka ASP. Uczucie między dziewczynami rodzi się w blasku słońca, na ławce pod platanem, gdzie Emma opowiada Adeli o Sartrze i szkicuje jej portret. I choć dzieli je sporo (wiek, pochodzenie, wykształcenie), to licealistka staje się muzą młodej artystki i towarzyszką jej życia.

Adele poszukuje swojej tożsamości, podobnie jak Kuba, bohater Płynących wieżowców Tomasza Wasilewskiego. Oboje początkowo starają się odepchnąć od siebie myśl, że bardziej pociągają ich osoby tej samej płci. Adele próbuje związać się z kolegą z liceum, a Kuba wciąż jest w związku z Sylwią. Oboje boją się, że gdy ich orientacja wyjdzie na jaw, stracą w oczach społeczeństwa. W Życiu Adeli…, doskonale pokazuje to świetna scena kłótni, w której bezwzględni koledzy obrzucają obelgami – próbująca zaprzeczyć prawdzie – dziewczynę. W obu filmach bohaterowie nie potrafią przyznać się rodzicom – Adela przedstawia Emmę jako koleżankę, która pomaga jej w filozofii, a po kilku wspólnie spędzonych latach przed kolegami z pracy będzie ukrywać, że jest w związku z kobietą. Nie chodzi o to, że bohaterka Kechiche’a nie jest pewna uczuć do malarki, raczej boi się wytykania palcami, publicznego napiętnowania w własnym społeczeństwie, bo, jak można się domyślać, artystyczne towarzystwo, w którym obraca się Emma, jest otwarte i przyjaźnie nastawione na inność.
la-vie-d-adele-photo-5255843840f99Choć Kechiche sprawnie żongluje stereotypami i dość uważnie przygląda się młodemu francuskiemu społeczeństwu, to jednak ciężko powiedzieć, że stworzył uniwersalny portret kobiet, czy dokładniej portret współczesnych lesbijek. Bo reżysera interesuje tak naprawdę tylko Adele. Obserwuje ją z wnikliwością dokumentalisty, wychwytuje każdą jej łzę, każdy kosmyk włosów spadający na policzek, każdy uśmiech. Sprawia, że niemal czujemy temperaturę jej ciała. Przy tej formie przekazu, jaką sobie wybrał Kechiche zupełnie nie dziwi silnie eksponowana cielesność. Tym bardziej zdumiewająca jest odwaga debiutującej na ekranie – Adèle Exarchopoulos, która pomimo wieku (ma zaledwie 19 lat) stworzyła niezwykle dojrzałą kreację, pozostawiając w cieniu (ale tylko trochę!) świetną, choć bardziej doświadczoną aktorkę – Léa Seydoux. Starsza o osiem lat od Adele, aktorka zdążyła już zagrać epizody u Quentina Tarantino w Bękartach wojny oraz u Woody’ego Allena w O północy w Paryżu, a z Wesem Andersonem nagrała świetną reklamę perfum w stylu retro
qXRzPeIChoć podglądanie Adeli zajmuje trzy godziny, to reżyser uczynił je na tyle interesującym, że czas szybko płynie. Ciekawe czy otwarte zakończenie, to znak, że Kechiche kiedyś dopisze kolejne rozdziały z życia Francuzki? Kto wie, ja bym się nie obraziła…
____________________________________
tekst: Magdalena
 Życie Adeli. Rozdział 1 i 2 (La vie d’Adele)
Reżyseria: Abdellatif Kechiche
Obsada: Adèle Exarchopoulos, Léa Seydoux
Francja 2013
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s