Poradnik pozytywnego myślenia

POZYTYWNIE MYŚLĄCY WARIAT POSZUKUJE MIŁOŚCI
Nie ma co ściemniać, Poradnik pozytywnego myślenia to film o miłości. Na szczęście, reżyser David O. Russell, twórca sukcesu The Fighter ubiera tę miłosną historię w całkiem ciekawe i zupełnie nieckliwe barwy. Nie ma tu zatem mowy o ziewaniu podczas seansu, Poradnik…zwyczajnie wciąga widza, jednocześnie grając na jego uczuciach.

Pata myślenie pozytywne
Głównego bohatera, Pata (to jak dotąd najlepsza rola Bradleya Coopera) poznajemy w kiepskim dla niego momencie. Na życzenie i odpowiedzialność matki Dolores (Jacki Weaver) zostaje wypisany ze szpitala psychiatrycznego, gdzie spędził osiem miesięcy po tym jak poważnie pobił kochanka swojej żony. Moment może rzeczywiście nieszczególny, ale też pełny nadziei i motywacji. Pat wychodzi bowiem ze szpitala ze skrupulatnie opracowanym planem działania.
Za pomocą pozytywnego myślenia i skupieniu się na odzyskaniu swojego dotychczasowego życia, tj. tego sprzed psychiatryka, ma zdobyć Nikki, swoją niewierną żonę (nieco szalony pomysł, zwłaszcza, że to przez nią wpakował się w kłopoty). Podczas jednej z obowiązkowych terapii, dowiadujemy się, że Pat jest dwubiegunowcem z wahaniami nastroju i dziwnymi refleksjami wywołanymi nadmiernym stresem. Łatwo wpada w trudną do opanowania furię. Traci panowanie nad sobą, gdy słyszy swoją piosenkę ślubną, czy nie może znaleźć nagrania z wesela. Zaskakujące jest to, że zdenerwować może go sam Hemingway, który napisał nie takie zakończenie w książce, jakiego życzyłby sobie Pat. Rewelacyjna jest scena, gdy Pat po przeczytaniu książki, wyrzuca ją za okno i biegnie o czwartej nad ranem do sypialni rodziców podzielić się swoimi refleksjami. Na co ojciec (w świetnej formie, Robert De Niro) stwierdza, że nie tylko syn, ale i sam Hemingway powinien ich za ten incydent przeprosić.
 
Młoda wdówka z problemami
Pat dzieli życie między domem rodziców (gdzie rozmawia się głównie o sporcie), wizytami u terapeuty, a joggingiem, bo gdy odzyska już Nikki musi być nie tylko w formie psychicznej, ale i fizycznej (nadal nie wiemy po co mu ten worek?). Wszystko pewnie przebiegałoby spokojnie, gdyby Pat nie poznał Tiffany (intrygująca Jennifer Lawrence), dziewczyny, która też nie do końca ma równo pod sufitem, niejednokrotnie przetestowała różne psychotropy i uwielbia seks bez zobowiązań. Jak się potem dowiadujemy, dziwne zachowania są odpowiedzią na stres, który przeżyła w związku ze śmiercią męża. Na dodatek okazuje się, dziewczyna jest też niezłą manipulantką i w zamian za pomoc w odzyskaniu Nikki, zobowiązuje Pata do uczestnictwa w konkursie tańca, na co on zwyczajnie, w innych okolicznościach nigdy by się nie zgodził.
391333_1.1
Duet doskonały?
Można by powiedzieć, że historia jest idealnym materiałem na ckliwą love story. Mamy wspólną naukę tańca (niczym w Dirty Dancing), dwójkę młodych szalonych i niezrównoważonych ludzi, a jednak nawet mimo tego, że zakończenie jest przewidywalne, film nie zawodzi i nie nudzi ani na chwilę. Wszystko za sprawą duetu Cooper-Lawrence. Zarówno postać Pata, jak i Tiffany zostały napisane, jakby specjalnie dla tej dwójki. Aktorzy wspaniale oddają złożoność tych postaci i mimo przedstawiania skrajnych emocji są po prostu wiarygodni. Niewątpliwie filmowi pomaga forma, w jaką reżyser ubrał historię tych dwojga. Film ma w sobie tą lekkość, którą mają np. Debiutanci Mike Millasa. Decydującym sprzymierzeńcem fabuły jest tu, podobnie jak to było u Millsa, duża dawka humoru i zwykłego, ludzkiego ciepła.
 
Czy tercet egzotyczny?
Trzeba przyznać, że reżyser wykazał się świetną intuicję co do aktorów. Dobrych kreacji jest tu bez liku, każdy z aktorów gra koncertowo i trudno wskazać słabe ogniwo. Niewątpliwie na wyróżnienie zasługuje również Robert De Niro, aktor z ogromnym doświadczeniem filmowym, ostatnio jednak obsadzany w znacznie mniej ambitnym repertuarze. Dzięki roli Pata Solitano Seniora wraca do formy i do ambitnego i wrażliwego kina.
 
Historia jakich wiele, ale jednak wyjątkowa
David O. Russell ponownie wyczarował nadzwyczajną historię o zwyczajnych ludziach znajdujących się na życiowym zakręcie. Każdy odnajdzie w niej coś dla siebie. Każdy ma w sobie jakiegoś „wariata”, którego mniej lub bardziej chowa przed światłem dziennym. Szaleni  są nie tylko głowni bohaterowie, ale okazuje się, że co nieco za uszami mają również ojciec (z zakazem stadionowym !), czy przyjaciel Ronnie (John Ortiz), który swoje na pozór udane małżeństwo (w roli żony, Julia Stiles) odreagowuje zamykając się w garażu i wrzeszcząc do muzyki zespołu Metallica. To również opowieść o tym, że to co miało być tylko celem, może okazać się środkiem do odnalezienia szczęścia, jak w przypadku głównych bohaterów, gdzie Tiffany miała być tylko pomocą dla Pata w odzyskaniu miłości jego życia.
© 2011 THE WEINSTEIN COMPANY
W związku z tym, że obraz wchodzi do polskich kin 8 lutego, mam niestety niemiłe przeczucie, że Poradnik pozytywnego myślenia zginie gdzieś pomiędzy walentynkowymi gniotami, które zaraz zaatakują nasze ekrany. A szkoda. W zimowe, smutne dni może się przydać dawka pozytywnych emocji w fantastycznie aktorsko-reżyserskim wydaniu.
_____________________
tekst: Agnieszka
Poradnik pozytywnego myślenia (Silver Linings Playbook)
Reżyseria: David O. Russell
Obsada: Bradley Cooper. Jennifer Lawrance, Robert De Niro, Jacki Weaver, Chris Tucker, John Ortiz, Julia Stiles
USA, 2012
 
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s