Skórka pomarańczowa (Teatr Polski we Wrocławiu)

 KOBIETY, NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!

Noś szpilki! Bądź olśniewająca! Pomaluj paznokcie! Ugotuj mu obiad! Dziesiątki podobnych haseł bombardowało widzów w jednej z ostatnich scen Skórki pomarańczowej. Współczesny świat stawia przed kobietą nie lada wyzwania. Dziś nie wystarczy, że jesteś dobra, miła i wykształcona, musisz pokazać światu, że masz to „coś”. Masz być przebojowa, seksowna i towarzyska, inaczej zginiesz w tłumie, a mąż wymieni cię na młodszy model.

Skórka pomarańczowa, której czytanie odbyło się 22 kwietnia na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego, to spektakl o kobietach dla kobiet. Tekst wyszedł spod pióra serbskiej poetki, Mai Pelević. Główne role (również męskie) zagrało znakomite trio: Anna Ilczuk, Halina Rasiakówna i Katarzyna Strączek. Jedyny męski pierwiastek w tym spektaklu to Cezary Iber, reżyser sztuki, który wielbicielom Teatru Polskiego znany jest z innego spektaklu o kobietach, Marie i Blanche.

Skórka pomarańczowa została zbudowana z luźno powiązanych ze sobą scen, które stworzyły różne, ale jakże smutne portrety współczesnych kobiet. Oto kilka z nich:

Upadłe kobiety, czyli czemu tak piękna dama stoi sama…Trzy różne sytuacje, trzy różne pary (aktorki odgrywające role męskie na chwilę zakładały umocowane na gumce wąsy), miejsce zawsze to samo – dyskoteka. Jak powszechnie wiadomo, alkohol, dobra zabawa, znacznie ułatwia kontakt, mężczyźni stają się odważniejsi, kobiety bardziej bezpośrednie. Mężczyźni kokietują, mówiąc o pięknych damach, kobiety nie owijają w bawełnę i bez pardonu komentują rozmiar członka rozmówcy albo wprost pytają, czy będą się kochać w toalecie. Tylko gdzie się te damy podziały?

Kobiety zamężne, czyli kup żonie błyskotkę a przestanie racjonalnie myśleć…Mąż oznajmia małżonce, że wyjeżdża w podróż służbową. Ona doskonale wie, że zabiera ze sobą tę cholernie seksowną, młodą kochankę. Początkowo kręci nosem, pokazuje niezadowolenie. Ale mąż ma sposób, by ją udobruchać, obiecuje jej przywieźć drogi prezent. Haczyk połknięty, żona już nigdy nie sprzeciwi się służbowym planom męża.

Kobiety – pistolety, czyli pod skalpel ochoczo iść… Spotykają się w salonie kosmetycznym, kobiety doskonałe, z wyrzeźbionym gładkim ciałem, odmłodzone, odbarwione, całkiem z wieku odsączone (zaśpiewałaby Maria Peszek). Ciężko tu odróżnić trzydziestkę od pięćdziesiątki, siedzą takie klony, jedna obok drugiej w poczekalni i dyskutują o najnowszych zabiegach. Zaskakujący pomysł jednej z nich, by na chwilę odpuścić sobie dbałość o urodę, by znów mieć skórkę pomarańczową na udach, zostanie ostro skrytykowany i wyśmiany.

Kobieta zdesperowana, czyli urodzę to dziecko, nawet jeśli jest lekarza…Teoretycznie żona nie może mieć dzieci, tak jej powiedział lekarz. Ten sam lekarz, który dziecko jej spłodził. W dniu, w którym oznajmia mężowi, że jest przy nadziei, mąż już dawno obiecał swojej kochance wspólne mieszkanie, więc bez skrupułów się do niej wyprowadza. Ciężarna bije się z myślami: urodzić, nie urodzić? Decyzja na tak. Ciąża jest nie do wytrzymania. Na scenie wielki zegar pokazuje mijające godziny, emocje malują się niczym sinusoida, raz jest supermanką, raz matką Polką, by za chwilę wykrzyczeć i wyrzygać całą niesprawiedliwość świata. Poród. Aktorki, jedna po drugiej, zasiadają na krzesełku z wypchanym brzuchem, by w porodowych bólach opowiadają o niespełnionych marzeniach, zaprzepaszczonych szansach, smutnej rzeczywistości.

Wychodząc z czytania Skórki pomarańczowej zapewne niejedna kobieta miała mętlik w głowie. Zapewne niejedna zastanawiała się, czy bycie kobietą jest z góry skazane na porażkę, jak próbują nam to udowodnić Pelević i Iber. Drogie Panie, tylko nie dajmy się tylko zwariować! Kto powiedział, że musimy grać wszystkie role, które nakłada na nas bezlitosny świat. Grajmy te, które same uznamy za słuszne.

_________________________
Tekst został opublikowany w Internetowym Magazynie „Teatralia”, numer 59/2013, http://www.teatralia.com.pl

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s