Hannibal

HANNIBAL NAKRYWA DO STOŁU, CZYLI ZGRZYT W PIERWSZYM ODCINKU 

Jeśli się ogląda serial dla jednego aktora, to się można bardzo zawieść. Tak pomyślałam po pierwszym odcinku Hannibala z Madsem Mikkelsenem w roli głównej. Na szczęście ten Skandynaw o dość niesympatycznym wyglądzie, nie dawał mi spokoju. No i obejrzałam dwa kolejne odcinki, a potem już poszło z górki…

 

Myślałam,że jest to oczywiste. Pilot serii musi:
a/ zaskakiwać,
b/ podkręcać emocje,
c/ wywoływać u widza uczucie nieodpartej potrzeby poznania całej historii.
Te zasady kultywowali twórcy chociażby takich serii, jak: Dexter, Lost czy Heros (przykłady można mnożyć). Twórcom Hannibla jakby się o tym zapomniało (co dziwi, bo Bryan Fuller, producent wykonawczy, był odpowiedzialny za sukces pierwszego sezonu wspomnianego serialu Heros).Choć pierwszy odcinek, został apetycznie zatytułowany Aperitif, wcale nie pobudził apetytu przed daniem głównym. Dlaczego tak się stało?
421943.1
Za mało Hannibla w HannibaluPierwszy odcinek to wprowadzenie do fabuły, zapoznanie się z kluczowymi postaciami. Z tym, że w pierwszym epizodzie Doktor Hannibal Lecter udziela się głównie kulinarnie, przyrządza i konsumuje ze smakiem coś tam (pozostawiam to Waszej wyobraźni). No dobrze, raz stawia diagnozę, czym doprowadza do szału swojego partnera z wydziału behawioralnego (widocznie nie wypada tego robić koledze poza gabinetem!). W pierwszym odcinku uwagę widza skupia introwertyczny Will Graham (Hugh Dancy), profiler FBI, który ma  wyjątkowe zdolności wczuwania się w psychikę mordercy. Ten inteligentny wrażliwiec może przypaść do gustu zwłaszcza paniom.
421999.1
Powiało nudą. Przez ponad pół godziny miałam nieodparte wrażenie, że zamiast szumnie zapowiadanej serii, nieopatrznie oglądam serial kryminalny, jaki w latach dziewięćdziesiątych telewizja polska serwowała co czwartek (kto to jeszcze pamięta?!). Niby jest jak być powinno, krew, dużo krwi, no i trup się ściele gęsto. Tylko, że fabuła jakoś nie wciąga, a napięcia jak nie było, tak nie ma. Widz się kręci i męczy niemiłosiernie. Ciekawiej robi się dopiero w ostatnich minutach, za sprawą jelenich rogów…
Nie ma z kim gadać. Skoro w pierwszym odcinku nie ma wyrazistych postaci, to nie ma co liczyć na błyskotliwe dialogi. Sytuacja poprawia się wraz z pojawieniem się Hannibala, bo (początkowo) antagonistyczne postawy głównych bohaterów skutecznie podgrzewają atmosferę.
Korepetycje z gotowania, czyli co się stało potem?
Nie ma co, przy okazji Hannibala, widzowie mogą podszkolić się nieco z kulinarnej nomenklatury, bo twórcy serii postawili na iście kulinarne nawiązania w tytułach kolejnych odcinków. I tak oto mamy, między innymi, amuse-bouche (uciecha ust, czyli przekąska podawana na pobudzenie kubków smakowych), potem potage (rodzaj gęstej zupy), aż w końcu entrée, czyli amerykańskie danie główne.

I trzeba przyznać, że z czasem apetyt rośnie, a to za sprawą spektakularnych okrucieństw, które nie mogą być dziełem pierwszego lepszego psychopaty. Ten gość nie dość, że ma popapraną psychikę, to jeszcze zmysł artystyczny. Ale już nic więcej nie powiem, by nie zepsuć zabawy tym, co jeszcze nie widzieli serialu. Co więcej, pojawiają się nowe wątki i ciekawe postaci. Niektóre z nich nieźle namieszają, zwłaszcza seksowna rudowłosa dziennikarka, Freddie Lounds (Lara Jean Chorostecki).

422024.1
Mikkelsen daje pstryczka Hopkinsowi?
Charyzmatyczny Duńczyk ma nie lada wyzwanie przed sobą. Mierzy się bowiem z kultową postacią błyskotliwego psychopaty z powieści Thomasa Harrisa, ale również z genialnym Anthonym Hopkinsem. Moim zdaniem wypada rewelacyjnie. Ja go kupuję w całości, nawet z wyjątkowo nietwarzowymi garniturami i twardym akcentem.
Co tu ukrywać, obsada to największy atut Hannibala. W rolę szefa szefów, agenta Crawforda, wcielił się Laurence Fishburne, gwiazda Matrixa. Na kilka odcinków ekipę wzmocniła nieustraszona agentka Scully z Archiwum X, czyli Gillian Anderson. Ponoć twórcom serii marzy się, by w drugiej serii wystąpił sam David Bowie. Brzmi zachęcająco…

Głodni? Hannibal podaje do stołu co środę, w AXN.

Reklamy

One Comment Add yours

  1. Anonimowy pisze:

    Serial bardzo nierówny. Jedne odcinki trzymają w napięciu, inne nudzą

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s