A View from the Bridge |Theatre Royal Haymarket, London

Najlepsza sceniczna wersja dramatu Artura Millera już powstała. Nic też dziwnego, że odkąd dekadę temu Ivo van Hove wystawił spektakl z Markiem Strongiem w Young Vicu, żaden twórca działający w Londynie nie brał się za ten tytuł. W 2024 roku Lindsay Posner swoją inscenizację pokazała najpierw w kameralnym teatrze w Bath. I dopiero na fali popularności i pozytywnych recenzji, spektakl przeniesiono na West End.

Nie jestem wielką fanką klasycznych adaptacji, więc troszkę obawiałam się, czy to przedstawienie do mnie trafi i czy wytrzyma porównania do wersji van Hove, którą uwielbiam. Ku mojemu zaskoczeniu, wytrzymało! Ogromna w tym zasługa zespołu aktorskiego. 

Historia dzieje się w Nowym Jorku, w latach 50-tych XX wieku. Eddie Carbone, doker z Brooklynu, zaprasza kuzynów z Sycylii do kraju wolności. Kiedy jeden z nich zakochuje się w jego pięknej siostrzenicy, okazuje się, że wolność ma swoją cenę. Zaborczość i zazdrość Eddiego prowadzą go do zdrady własnych przekonań.

Obsadzenie Dominica Westa w roli Eddiego było strzałem w dziesiątkę. Jego postać przechodzi bardzo wiarygodną metamorfozę: od dumnego, ale w sumie rozsądnego człowieka, który dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości na obczyźnie zbudował bezpieczny dom dla swojej żony i nastoletniej siostrzenicy, do ogarniętego chorą zazdrością i niezrozumiałą agresją strażnika rodzinnego status quo. West znakomicie panuje nad swoją postacią i jej emocjami, ma też świetną chemię z resztą fantastycznej obsady. Również Callum Scott Howells stworzył zapadającą w pamięć kreację. Jego barwny, zabawny Rodolpho kradnie serce siostrzenicy i publiczności.

Nie miałam dużych oczekiwań idąc na ten spektakl. Zakładałam, że jeśli mi się nie spodoba, to przynajmniej zobaczę Westa na scenie (zdecydowanie za rzadko grywa w teatrze!). Klasyczna wersja Posner zaskoczyła mnie jednak bardzo pozytywnie. Reżyserce udało się wyciągnąć z dramatu Millera dużo humoru i energii bez uszczerbku dla dramatycznych wydarzeń, a zespół aktorski doskonale odnalazł się w tej interpretacji. Może gdyby Posner poszła o krok dalej, zaryzykowała kilka zmian (np. wycięła prawnika jako narratora) i spróbowała wypracować współczesny kontekst dla dramatu Millera, to jej wersję wymieniałabym jednym tchem z wersją van Hove.

📌Theatre Royal Haymarket, London

📅 do 3 sierpnia 2024