Western na brytyjskiej scenie to rzadkość, a na West Endzie to tym bardziej odważna propozycja. Twórcy i aktorzy stają tu twarzą w twarz z kultowym filmem z 1952 roku, W samo południe.
Billy Crudup jako szeryf Kane tworzy postać silną i charyzmatyczną, niepozbawioną jednak wrażliwości. Aktor z powodzeniem mierzy się z legendą Gary’ego Coopera. Denise Gough wciela się w rolę Amy Fowler, graną wcześniej przez Grace Kelly, nadając postaci subtelny, emocjonalny rys. Jej umiejętności wokalne są miłym zaskoczeniem. Na drugim planie wyróżnia się zwłaszcza Rosa Salazar jako Helen Ramirez – silna, niezależna bizneswoman. Szkoda, że potencjał Billy’ego Howle nie zostaje należycie wykorzystany w roli zastępcy Kane’a.
To historia o moralności, obowiązkach i strachu przed konfrontacją, ponadczasowa, choć osadzona w klasycznym westernie. Spektakl jest dynamiczny, krótki, a zegar na scenie (niemal) w czasie rzeczywistym odlicza czas do pojedynku szeryfa z przestępcą.
Spektakl wizualnie zachwyca: drewniana scenografia, światło wpadające przez belki, klimatyczna atmosfera. Muzyka, wykorzystująca utwory Bruce’a Springsteena, nadaje spektaklowi dodatkowy wymiar. Finałowe starcie może nie jest widowiskowe w sensie efektów, ale spektakl pozostawia satysfakcję i przyjemność z dobrze zrealizowanej, ambitnej reinterpretacji klasyki.
Harold Pinter Theatre – do 06.03.2026