Czytanie w dobie Facebooka

Jeśli myślicie, że trzeba czytać książki, by o nich rozmawiać, to się mylicie…Z opublikowanych w styczniu badań Biblioteki Narodowej wynika, że 15 proc. nieczytających rozmawia o książkach (jak twierdzi – z sensem) przynajmniej kilka razy w roku; 2,5 proc. robi to przynajmniej raz w tygodniu. Ale jak się okazuje książki to nie odosobniony przypadek. Kłamiemy również na temat oglądanych serii telewizyjnych. Portal RadioTimes niedawno przeprowadził ankietę, w której zapytał badanych, czy oglądają wszystkie seriale, o których rozmawiają ze znajomymi. Jak się okazało, aż 42 proc. ankietowanych jedynie udaje, że ogląda hitowe telewizyjne produkcje. Cóż, chyba dożyliśmy czasów, kiedy łatwiej przed znajomymi przyznać się do nieznajomości dzieł Szekspira niż popularnych seriali: Breaking Bad, Sherlocka, czy Gry o tron. Przypuszczam, że podobnie sprawa się ma z filmami, choć w tym przypadku nie dysponuję statystykami.

Przyznam, że najpierw mnie to rozbawiło. Na krótko. Bo wiecie, nagle się okazuje, że nie ma dziedziny życia, w której nie robi się czegoś na pokaz.

kultura_kulturalnie po godzinach

Weźmy na przykład akcję Przeczytam 52 książki w 2015 roku, której ojcem chrzestnym jest Mark Zuckerberg. Założyciel Facebooka co roku ogłasza swoje postanowienie noworoczne. Tym razem uznał, że za mało czyta i wyznaczył sobie cel: dwie książki miesięcznie (26 w roku). Polacy od razu podchwycili pomysł. Bo jak Zuckerberg może, to co, Polak nie da rady? Bum!!! Podnieśli poprzeczkę do 52 pozycji w roku. Chętnych na mierzenie się z miliarderem nie brakuje. Facebookowy profil akcji liczy teraz przeszło 95 tysięcy fanów. Fala euforii i krytyki już przetoczyła się przez media, w tym przez blogi. Ja w ogóle odcinam się od dyskusji, czy Harlequin się powinien liczyć czy nie. Bo skoro nie, to może taki Ulisses Jamesa Joyce’a powinien liczyć się jak dziesięć książek, bo długi i trudny do przebrnięcia. A na dodatek to klasyka literatury! Ważne jest, by czytać w ogóle i nie wylądować na marginesie czytelnictwa czy – jak to się fachowo mówi – poza kulturą pisma. Być może pani, która dzisiaj zaczytuje się w Harlequinach, jutro przerzuci się na kryminały, a za rok na Szekspira. Kto wie?

Choć czytam znacznie więcej niż przeciętny Kowalski do akcji nie przystąpię, bo nie interesują mnie wyścigi. Jest to trochę jak z bieganiem – przemierzam setki kilometrów rocznie – ale nie chwalę się wynikami, nawet jeśli mam kilka maratonów na koncie. Bo biegam dla siebie, nie dla poklasku. I nie potrzebuje serwisów społecznościowych do autopromocji. Podobnie jest z literaturą. Czytam wtedy, gdy mam czas i chęci. Dla siebie. Tylko nieznaczna część literatury, po którą sięgam na co dzień, ląduje na blogu w formie rekomendacji. Bo zdaje sobie sprawę  tego, że mało kto czytałby o Steinbecku czy Szekspirze.

Skuteczność facebookowej akcji Przeczytam 52 książki w 2015 roku zweryfikuje życie, gdy za rok pojawią się kolejne oficjalne statystyki. Nie wróżę jednak sukcesu. Po pierwsze, wiecie jak to jest z postanowieniami noworocznymi. Najlepiej obrazują to fitness cluby. Po 1 stycznia tłumy niewiarygodne, bo co drugi z nas obiecał sobie, że z nowym rokiem poprawi swoją sprawność fizyczną. Już w lutym i marcu entuzjazm nawróconych sportowców opada. Równie szybko jak ochota na kolejną serię ćwiczeń, może przejść ochota na kolejną książkę w roku. Z drugiej strony w akcji czytelniczej wezmą udział tylko czytający. Jeśli ktoś do tej pory nie czytał wcale, to za żadne skarby nie przeczyta 52 książek. Nie ma mowy! Nie wzrośnie zatem odsetek czytających, jedynie może wzrosnąć liczba książek przeczytanych w roku.

Mark Zuckerberg – choć nieświadomie – może przyczynić się do wzrostu jednego słupka w badaniach poziomu czytelnictwa w Polsce. Być może nawet wzrośnie zainteresowanie niektórymi tytułami ze szczęśliwej 26 Amerykanina (jak to zwykle dzieje się za miejsce za oceanem, niektóre domy wydawnicze muszą zarządzić dodruk pozycji).

Ciekawe, co by się stało, gdyby Zuckerberg powiedział, że książki są do d…?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s