Francja elegancja, czyli festiwal w Cannes kobiecym okiem

Kulturalnie po godzinach jest kobietą. Nawet dwiema. O podobnym guście i z jednakową słabością do wszystkiego co piękne … i do wszystkiego na co nas nie stać (sic!). Gdybyśmy nie prowadziły strony poświęconej kulturze, być może pisałybyśmy o modzie. Mimo posiadania bogatego inwentarza w postaci kilku pękających w szwach szaf z ubraniami, prowadzenie bloga modowego raczej napawa nas strachem niż optymizmem. Głównie ze względu na poziom ekshibicjonizmu panujący w tej części blogosfery. Okazuje się jednak, że nawet w świecie kultury są takie wydarzenia, dzięki którym możemy o modzie rozmawiać całkowicie bezkarnie.

Festiwal filmowy w Cannes to nie tylko walka o Złotą Palmę, ale to także nieformalna rywalizacja na czerwonym dywanie. W tym roku wygrała ją Blake Lively. No cóż, okazuje się, że wcale nie trzeba mieć na koncie oskarowych ról. Wystarczy znakomity stylista i przystojny mąż u boku, by media na całym świecie oszalały. Już na początku festiwalu Lively postanowiła zostawić konkurencję daleko w tyle. Na pokaz filmu Grace księżna Monako założyła bordową suknię z plisowanymi wstawkami i efektownym (ale jak się niedawno przekonała Angelina Jolie dość ryzykownym) rozcięciem wzdłuż nogi. Suknię pochodząca z domu mody Gucci uważam za najpiękniejszą kreację na Lazurowym Wybrzeżu.

Trzeba przyznać, że Lively wysoko postawiła poprzeczkę, nie tylko innym paniom kroczącym po czerwonym dywanie, ale również sobie samej. Jednak jej dwa kolejne wystąpienia przed pałacem festiwalowym, znów można zaliczyć do niezwykle udanych. Na premierze Mr Turner pojawiła się w białej kreacji Chanel Haute Couture z głębokim dekoltem i jakże praktycznymi kieszonkami (przynajmniej nie miała problemu co zrobić z rękoma w trakcie pozowania fotoreporterom), zaś na premierze kanadyjskiej produkcji The Captive z udziałem jej męża Ryana Reynoldsa, pozowała u boku ukochanego w biało – czarnej kreacji Gucci. Piękne aktorskie małżeństwo szybko zostało ogłoszone the cutest couple, Brangelina już nie może spać spokojnie (sic!).

 

W tym roku sporo gwiazd postawiło na jasne kolory, nawet wieczorową porą. Sukniom lekkości nadawały pióra, jak te na jasnożółtej kreacji Freidy Pinto (Michael Kors), białej sukni Chanel (również z kieszeniami), w której wystąpiła Julianne Moore oraz bajecznej sukni Chloë Grace Moretz z tego samego domu mody. Marion Cotillard, która w Cannes promowała najnowszy film braci Dardenne, postawiła natomiast na plisy. W szytej na miarę sukni Christiana Diora wyglądała zjawiskowo.

 

Niewiele pań zdecydowało się na intensywne kolory, ale były wyjątki. Rudowłosa piękność Jessica Chastain postawiła na odcienie niebieskiego. Ale piękna sukienka Elie Saab Haute Couture nie poradziła sobie z wietrzną pogodą na Lazurowym Wybrzeżu. Aktorka ciągle walczyła z sukienką. Znacznie ciekawej wypadła podczas tak zwanego photocall, gdy założyła czarną sukienkę od Alexandra McQueena i uśmiechała się do fotoreporterów w towarzystwie kolegi z planu filmu The Disappearance Of Eleanor Rigby, Jamesa McAvoya.

 

Na kolor postawiła również Uma Thurman. Choć śmiem twierdzić, że odcień nie był przypadkowy. Suknia z Atelier Versace miała identyczny kolor, jak kombinezon, który aktorka nosiła w filmie Kill Bill. Zaś partner na czerwonym dywanie Quentin Tarantino miał dryg do tańca.

Jak się przekonała America Ferrera, nie tylko pogoda może zepsuć stylizację i dobry humor. Przed premierą filmu animowanego z jej udziałem, Jak wytresować smoka 2, miał miejsce nieprzyjemny incydent. Pewien mężczyzna wtargnął na czerwony dywan i próbował ukryć się pod obszerną suknią aktorki. Delikwenta szybko schwytano, ale niesmak pozostał (i zdjęcia).

Ciekawą stylizację pokazała Amber Heard (tegoroczna kolekcja Vionnet) w postaci niemalże zwykłego t-shirta połączonego z błyszczącą spódnicą oraz Cate Blanchett (w bardzo oryginalnym zestawie Givenchy).

Niezwykle trudnym zadaniem jest dobranie efektownej kreacji na słoneczny dzień. W tej kategorii najlepiej spisała się Léa Seydoux w niebieskim garniturze Prady (lepiej nie wracać pamięcią do momentu, gdy aktorka w Cannes pozowała z Woodym Allenem przy okazji pokazu filmu O północy w Paryżu). Cudownie naturalnie wypadła gwiazda Artysty, Bérénice Bejo w białym kombinezonie oraz Marion Cotillard w zalotnej fryzurze w kreacji z metką Maison Martin Margiela. Pastelowe barwy sprawdziły się w przypadku Mia Wasikowska (plisowany Valentino), Julianne Moore (Nina Ricci) oraz Rosie Huntington-Whiteley (Victoria Beckham). Zaś Juliette Binoche, kilka razy podczas festiwalu, udowodniła, że klasyka jest zawsze en vogue.

Moda w Cannes to temat rzeka. Może lepiej na tym zakończyć, zanim padnie podejrzenie, że czytacie bloga o modzie, a nie o kulturze.

Jeszcze tylko zdradźmy autora zdjęć …

Są też szczęściarze, którzy kreacji nie potrzebują, a i tak wyglądają dobrze

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s