Momentum, Jamie Cullum

Kupuję płyty maniakalnie. Ponieważ stos krążków do przesłuchania rośnie w dość zastraszającym tempie, często poświęcam im niewiele czasu, chyba, że rzeczywiście coś szczególnie przypadnie mi do gustu. Tak właśnie było z najnowszą płytą Jamiego Culluma, Momentum. Słuchałam jej non stop już od ponad kilku tygodni i nie zapowiada się na to, bym się szybko nią znudziła.

Ponad 3 lata temu Cullum wyśpiewał jazzową wersję Please don’t stop the music, Rihanny i zyskał sławę wśród młodszego pokolenia. Jednak miłośnicy jazzu znali go już znacznie wcześniej. Jego poprzednie płyty, zwłaszcza Catching tales i Twentyforsometihing zyskały rzesze zwolenników. Jamie Cullum zachwyca lekkością, zarówno w śpiewaniu, jak i w graniu na fortepianie. Kto nie miał okazji zobaczyć artysty w akcji polecam któryś z koncertów na dvd (na razie niestety nie słychać by miał koncertować w naszym kraju). Z Jamie’go na scenie wychodzi prawdziwy zwierz.

Wracając jednak do Momentum… Rzadko się zdarza, aby krążek był tak spójny, że wśród tych wszystkich melodii trudno znaleźć coś słabego. Oczywiście mam swoje typy, bo świetne melodie łatwiej tu wskazać niż te mniej udane. Proponuję zwrócić uwagę na Save Your Soul, Edge Of Something czy Everything You Didn’t Do. Choć dla miłośników jazzowych melodii najnowsza produkcja Culluma może wydawać się odejściem od jego dotychczasowej twórczości, to jednak ta bardziej popowa płyta nie zawodzi. Sama muszę przyznać, że jestem nieco zaskoczona odmiennością tego krążka. Na szczęście mimo popowego brzmienia, nadal dużo w nim charakterystycznych partii fortepianowych.

Zadziwiające jest to, że płyta oferująca muzykę na tak wysokim poziomie powstała w zasadzie w domowych warunkach, często przy użyciu iPhona i prymitywnego keyborda. To chyba najlepsze potwierdzenie wielkości tego artysty!

Prywatnie Jamie Cullum to mąż swojej pięknej i niemniej sławnej żony, Sophie Dahl – kiedyś modelki, dziś najsławniejszej kucharki w Wielkiej Brytanii (zaraz po Nigelli Lawson), fan mocnego grania (Metallica, AC/DC) i kolekcjoner niestandardowych trampek.
Reklamy

One Comment Add yours

  1. Anonimowy pisze:

    Uwielbiam Jamiego. Szkoda ze ciagle omija Polskę ;-(

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s