Gwiazdozbiór psa, Peter Heller

MAYDAY, MAYDAY, CZUJĘ SIĘ STRASZNIE SAMOTNIE!
Wyobraźcie sobie, że nie ma na świecie nikogo. Prawie nikogo. Jest Hig, Duży Hig. Jest Bangley – miłośnik broni – jego sąsiad. Jest ich zatem tylko dwóch na małym lotnisku kilka mil od gór. Przepraszam, trzech. Hig ma jeszcze psa. Jasper to najlepszy system wczesnego ostrzegania. Jest jeszcze Bestia, ale ta się nie liczy, bo to maszyna, cessna z 1956 roku. A gdzie pozostali? Grypa zabiła prawie wszystkich, potem choroba krwi zabiła następnych. Większość z tych, którzy przeżyli, jest Niezbyt Miła, dlatego Hig i Bangley mieszkają na płaskowyżu i dlatego każdego dnia Hig leci na patrol. Podczas jednego z rutynowych lotów, Hig krzyczy do mikrofonu: Mayday, mayday (…) czuję się strasznie samotnie…W siódmym roku ktoś odpowiada. Jeden jedyny raz. Ale to wystarczy, by rozpalić w mężczyźnie nadzieję, że gdzieś tam istnieje świat, podobny do tego, który utracił.

Gwiazdozbiór psa, to jedna z najbardziej wzruszających i zachwycających książek, jakie miałam okazję ostatnio czytać. Cacko wyszło spod pióra Petera Hellera, który do tej pory od literatury pięknej trzymał się z daleka. Z zawodu jest dziennikarzem, współpracuje z amerykańską stacją radiową NPR oraz magazynami: Outside Magazine, Men’s Journal i National Geographic Adventure. Heller napisał cztery książki z dziedziny literatury faktu. Nic też dziwnego, miał o czym opowiadać. W 2002 roku dołączył do ekipy lądowej, uczestniczącej w najbardziej ambitnej ekspedycji kajakarskiej w historii – przez zdradliwy Wąwóz Tsangpo w Tybecie Wschodnim. W grudniu 2005 roku na zlecenie National Geographic Adventure Heller dołączył do załogi statku ekopiratów, członków radykalnej grupy ekologicznej Sea Shepherd Conservation Society, udając się na Antarktykę z zamiarem wytropienia japońskiej floty wielorybniczej i pokrzyżowania jej planów. W 2007 roku twórcy cenionego filmu Zatoka delfinów zaprosili Hellera, by towarzyszył im w tajnej misji, której celem było udokumentowanie zabijania delfinów w zatoce oblewającej japońską wioskę Taiji. Co za życiorys, chciałoby się wykrzyczeć.

Gwiazdozbiór psa choć literaturą faktu nie jest, w pewnym stopniu też odnosi się do życiowych doświadczeń pisarza. Heller sam jest właścicielem cessny z 1956 roku, a licencję pilota zdobył w zaledwie 3 tygodnie. Chociaż mówi o sobie, jako o słabym pilocie, to jednak doświadczenie lotnicze pozwoliło mu na zbudowanie bardzo wiarygodnej głównej postaci książki. Czytając o czworonogu Jasperze, ciężko sobie wyobrazić, by tak emocjonalną więź miedzy psem a jego właścicielem, mógł opisać ktoś, kto nigdy pupila w domu nie miał. Na profilu facebookowym Hellera znalazłam zdjęcie uroczego zwierzaka z podpisem Meet Jasper. I wszystko jasne!

 Jeśli po opisie wnioskujecie, że Gwiazdozbiór psa, to książka lekka i przyjemna, to się grubo mylicie. Choć miejscami zabawna i błyskotliwa, to jednak po brzegi wypełniona jest rozczarowaniem, cierpieniem i żalem. Heller w ten sam sposób – chłodny i surowy – pisze o rzeczach małych, jak łowienie pstrągów czy oglądanie gwiazd, co o ludzkiej przyzwoitości, miłości i nadziei. Żadna książka od lat nie spowodowała, że popłynęły mi łzy. Hellerowi się udało.

 

Reklamy

One Comment Add yours

  1. Anonimowy pisze:

    Świetna książka!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s