The Great Gatsby (ścieżka dźwiękowa)

OD RAPPERA DO WIZJONERA, CZYLI WIELKI GATSBY NA KRĄŻKU
Nie wiem ile Jay – Z zarobił na ścieżce dźwiękowej do filmu Wielki Gatsby, może milion dolców. I choć kreatywność internautów mnie rozbawiła, to jednak mija się z prawdą. Baz Luhermann, reżyser filmu doskonale wiedział kim jest Jay – Z i to wcale nie imię Jay, było kryterium wyboru hip-hopowca na producenta ścieżki dźwiękowej.

Leonardo DiCaprio, odtwórca głównej roli, przedstawił Luhermanna muzykowi podczas, gdy ten nagrywał kawałek No Church in the Wild, ma album Watch the Throne (wydany z Kanye Westem). Piosenka od razu wylądowała na ścieżce dźwiękowej do obrazu, który tak bardzo odzwierciedla hip-hopową fascynację kasą i władzą, a Jay – Z podjął się stworzenia albumu do najbardziej oczekiwanego filmu ostatnich lat.

Jedno jest pewne, producent postawił na różnorodność. Jest trochę artystów z muzycznego podwórka Jaya – Z: małżonka Beyonce, Q – Tip, Andre 300, Will.I.am. Są też brytyjskie, mocne akcenty: Bryan Ferry, Emeli Sande, The XX, Florence + The Machine. Jay – Z bezczelnie wymieszał style, a covery wywrócił do góry nogami. To jeden z najlepszych i najbardziej zaskakujących soundtracków ostatnich lat.
Lubię to! czyli subiektywna lista najlepszych kawałków na The Great Gatsby

Love is Blindness, Jack White.
Ten utwór intryguje już w zwiastunie do Wielkiego Gatsby’ego. W filmie pojawia się w momencie, gdy Myrtle (Isla Fisher) zostaje potrącona przez samochód. Przejmujący głos Jacka White i gitarowe brzmienie idealnie wpasowują się w historię o męskim cierpieniu. I choć utwór pochodzi z repertuary grupy U2, drapieżna wersja White’a podoba mi się dużo bardziej.
Together, The XX
Baz Luhrmann jest fanem tego brytyjskiego zespołu. Początkowo muzycy mieli dostarczyć jeden ze swoich albumowych utworów. Ku zaskoczeniu filmowców, Brytyjczycy sprezentowali im całkiem nowy kawałek napisany specjalnie na potrzeby filmu. Charakterystyczne gitarowe riffy postanowiono wykorzystać w kilku scenach.
Over the Love, Florence + The Machine
Utwór rudowłosej wokalistki pojawia się w scenie z Nickem Carrawayem (Tobey Maguire), który po upojnym przyjęciu odpoczywa na sofie w jednym z wytwornych pokoi Gatsby’ego. Nick gapi się w sufit, podczas gdy kobieta w czerwonej sukience próbuje śpiewać. Florence Welch napisała ten kawałek specjalnie na potrzeby filmu i nie jest to jej pierwsza przygoda z muzyką filmową (wcześniej wykonała chociażby Breath of Life do hollywoodzkiej produkcji Królewna Śnieżka i Łowca).
Kill and Run, Sia
Przejmujący głos australijskiej wokalistki, fortepian i smyczki korespondują idealnie ze smutnym tekstem utworu. To najpiękniejsze i bardzo trafne podsumowaniem dwugodzinnego obrazu Luhermanna.
Crazy in Love, Emeli Sande and The Bryan Ferry Orchestra
Hit Beyonce doczekał się ciekawej interpretacji i niebanalnych wykonawców. Emeli Sande, brytyjskie odkrycie muzyczne ostatnich lat, połączyła siły z brytyjskim weteranem sceny, Bryanem Ferry. Fragmenty piosenki usłyszymy w scenie, gdy zaniepokojony Gatsby czeka na spotkanie z Daisy (Carrey Mulligan) w domku Nicka. Czyżby Gatsby był szaleńczo zakochany?
A Little Party Never Killed Nobaody (All We Got) Fergie, Q Tip and GoonRock, Bang Bangwill.i.am
Najbardziej energetyczne utwory na ścieżce dźwiękowej, nic też dziwnego, że zostały wykorzystane w trakcie imponujących imprez u Gatsby’ego. Mieszanki wybuchowe, które odważnie łączą jazz z hip – hopem i muzyką taneczną. Choć przyznam szczerze, że pierwszy utwór, jak na mój gust, jest za bardzo przekombinowany. Mogło się obyć bez natarczywej elektroniki.
Back to Black, Beyonce and Andre 3000
Ten utwór Amy Winehouse znają wszyscy. Propozycja Beyonce i Andre 3000 (znanego z zespołu OutKast)  może być wielkim zaskoczeniem. I chociaż tylko wersja Amy jest tą jedyną i niepowtarzalną, to trzeba przyznać,  hip-hopowy miks daje radę.
Young and Beautiful, Lana Del Rey
Utwór amerykańskiej wokalistki doczekał się teledysku i z sukcesem promuje film. Niespodziewanie w trakcie seansu wybrzmi on również w energetycznym,  foxtrotowym stylu podczas przyjęcia u Gatsby’ego.
Świetna książka Francisa Scotta Fitzgeralda doczekała się nie tylko imponującej ekranizacji, ale również zaskakująco dobrej oprawy muzycznej. Ci, którzy liczyli usłyszeć wyłącznie rytmy charlestona, foxtrota, swingu i jazzu, tak charakterystyczne dla Nowego Jorku lat dwudziestych, będą zaskoczeni. Choć te style przewijają się na ścieżce, to jednak zdecydowanie wypierają je współczesne brzmienia tworząc zaskakującą muzyczną hybrydę. Ja to kupuje. W końcu, kto powiedział, że Gatsby nie może słuchać hip-hopu?
____________________________
tekst: Magdalena
Various Artist
The Great Gatsby (Wielki Gatsby)
Universal Music Polska, 2013
 
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s