Lalki w ogniu, Paulina Wilk

Indie, namalowane przez Paulinę Wilk w Lalkach w ogniu, są krajem pełnym kontrastów. Z jednej strony tak odmienne i fascynujące : To cywilizacja zbiorowości, rodziny i grupy, to miejsce, gdzie Hindusi noszą na głowach miliard spraw. To naród baletmistrzów, którzy – jeśli będzie trzeba – poniosą cały świat, a czekanie jest (…) nieodzowne – trzeba się go nauczyć, aby tutaj żyć. Z drugiej strony, brudne, ubogie i obce, gdzie korzystanie z toalet publicznych wymaga stalowych nerwów, a czasem umiejętności opanowania paniki, gdzie kalectwo, upośledzenie, choroba – to przekleństwa, które skazują tysiące ludzi na żebraczą tułaczkę.

Jedno jest pewne, Wilk nie kokietuje czytelnika, nie omija niewygodnych tematów. Pisze o tym, co w kulturze europejskiej ciężko zaakceptować: o zabijaniu żeńskich noworodków i aborcji dostępnej na wyciągnięcie ręki, o pozycji kobiety w rodzinie. Wspomina o kłopotach, które cywilizowany świat już dawno ma za sobą: o wadliwym systemie wodociągów, o koszmarze podróżowania środkami komunikacji publicznej, o wszechobecnym ubóstwie. Wszystkie te historie mają wspólne spoiwo, w postaci brudu, potu i tłumu, ale także w postaci  intrygującej tajemnicy, którą chce się odkrywać krok po kroku. Indie niczego nie ukrywają – pisze Wilk – odsłaniają całe piękno i nędzę istnienia. Kto tu przyjedzie, zobaczy wszystko. Więcej, niżby chciał.

 Styl i język Pauliny Wilk ciężko zamknąć w sztywne ramy reportażu. Tematy przedstawione z dziennikarską dociekliwością, spisane są jednak językiem lekkim i poetyckim, z ogromną dbałością o każde słowo. Wszystko to sprawia, że Lalki w ogniu, czyta się jak dobrą powieść. Ciężko się od niej oderwać.

*** Paulina Wilk, rocznik 80, zaczynała dziennikarską karierę w kulturalnym dodatku do Super Expressu, gdzie,  jak sama przyznaje,  wmawiano jej,  że mniej to znaczy lepiej, a za każdy przecinek odpowiadała głową. Później pracowała dla Rzeczpospolitej, a do dziś współpracuje z Kontynentami, Tygodnikiem Powszechnym i TVP Kultura. Za Lalki w ogniu otrzymała nominację do nagrody Nike 2012 w kategorii reportaż.

Zdjęcie pochodzi z albumu – Lalki w ogniu – wydanie ilustrowane (fot. Bart Pogoda)

Reklamy

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s